wtorek, 29 kwietnia 2014

Rozdział 13

Mike rozłączył rozmowę 'kurwa', pomyślał 'ten koleś mówił o mojej siostrze, a wcześniej o jakiś panienkach, co to ma być?'
Odłożył telefon na miejsce, żeby Amy nie zauważyła i poszedł do swojego pokoju, była już noc, więc nawet nie miał jak Olivii zapytać o niego, bo na pewno wiedziała. Zapyta ją jutro, jak się spotkają, Amy nie miał zamiaru pytać, bo nic mu nie powie. Nie wiedział jak to rozegrać, uważał, że Amy powinna się dowiedzieć, o tym co usłyszał, bo jeśli chce się z nim spotykać, to będzie cierpieć, skoro on ją zdradza, a może nie są razem? Nic nie rozumiał, znał siostrę i wiedział, że ostatnio chodzi rozanielona, a dzisiaj to już bardzo. Z drugiej strony, to jest jego siostra i on musiał coś zrobić. Wiedział, że Amy tak od razu się nie zakochuje, ale tym razem, wyglądało na coś poważnego, ale ten gość... miał ochotę go udusić, za to co powiedział. Po analizie wszystkich za i przeciw, stwierdził, że poczeka, dowie się coś na temat kolesia, a wtedy pomyśli co zrobić.
Paddy przez resztę koncertu zastanawiał się co teraz będzie, jak to wyjaśnić, już nic nie rozumiał, jak on mógł bawiąc się telefonem i rozmawiając, o tym wszystkim, zadzwonić do niej, a ona to słyszała. A właśnie udało im się zrobić krok do przodu, więc teraz pewnie zrobią krok do tyłu i to siedmiomilowy. Rano nie czuł się lepiej, napisał do niej sma'a, a ona odpisała, tak zupełnie normalnie. Teraz to dopiero nie rozumiał, jeśli słyszała, o czym rozmawiał z Angelo, to powinna być wściekła, a nie jest, zadzwonił więc do niej. Rozmawiali zupełnie zwyczajnie, a w pewnym momencie usłyszał głos jakiegoś faceta i Amy poprosiła, aby poczekał.
  • Z kim rozmawiasz? - zapytał ten głos.
  • Mike! A od kiedy Ci się spowiadam? - zapytała butnie.
  • Nic, tylko pytam – odpowiedział, bo znał swoją siostrę – Pewnie z tym, jak mu tam Paddy'm.
  • Co? A skąd wiesz jak ma na imię? - zapytała zdziwiona – Nie rozmawialiśmy o nim - a Paddy już wiedział, kto podsłuchał jego wczorajszą rozmowę – A zresztą, tak to Paddy. Zadowolony? To spadaj z mojego pokoju.
  • Jeszcze wrócimy do tej rozmowy o nim – powiedział takim głosem, że Paddy, nawet nie musiał się więcej zastanawiać czy słyszał wszystko, to było ostrzeżenie do niego i on to zrozumiał.
  • Paddy jesteś? - zapytała – To był mój starszy brat Mike, nie wiem, o co mu chodziło, normalnie się tak nie zachowuje.
  • W porządku rozumiem go, a jak Ci się podobał koncert? - spytał nieco zaskoczony.
  • Bardzo mi się podobał, fajnie śpiewacie – powiedziała z uśmiechem – Miałam ochotę się roześmiać, ale wiedząc, że dziwnie by wyglądały Twoje spodnie, które się śmieją, powstrzymałam się.
  • No tak to prawda, miałem Cię w spodniach – roześmiał się - Jakkolwiek by to nie brzmiało, to byłaś w moich spodniach.
  • No byłam, w tylnej kieszeni – Amy stwierdziła, że fajnie jej się z nim rozmawia, jak zachowuje się tak jak teraz.
  • To był ostatni koncert w tym roku... dziś sylwestra, co będziesz robić? - zapytał.
  • Będę u znajomych z braćmi i z Olivią, moją przyjaciółką – odpowiedziała – A Ty?
  • A ja będę z rodziną, nigdzie się nie wybieram, bo … bo tak będzie lepiej – aż mu się gorąco zrobiło, on się tłumaczył, jemu było głupio, aż sam w to nie wierzył – Zaszalałem ostatnio i obiecałem Angelo, że przemyślę parę spraw i chyba ostatni dzień w roku, będzie dobry.
  • Aha, no to mnie zaskoczyłeś – była zdziwiona, że powiedział coś takiego, czuła, że chciał coś więcej powiedzieć, ale to nie czas, nie miejsce – Dobra muszę kończyć, bo trzeba się szykować na wieczór.
  • No trudno, ja mam czas, ale … nie będę nalegać – co nie będzie? Teraz to już był w szoku – Amy miłej zabawy i może zadzwonię o północy, co?
  • Zadzwoń – powiedziała.
Wyłączył się i był w wielkim szoku, to nie Amy słyszała tę rozmowę, a jej brat. Gdyby on usłyszał coś takiego, a dotyczyłoby to jego siostry, nie popuściłby kolesiowi. Nie dość, że miał wyrzuty sumienia, to jeszcze brat dziewczyny wie, co on zrobił, no to pięknie, on by siostrze powiedział, jak nic by powiedział. Teraz był po drugiej stronie, to on był facetem, który chce się spotykać z dziewczyną, a narobił sobie wroga w jej bracie. Słyszał groźbę w głosie Mike'a i czuł, że Amy będzie o tym incydencie wiedziała. Może nie dziś, może nie jutro, ale się dowie. Jak on się do tego przyzna, to nie ma czego u niej szukać, jak nie powie, będzie wykorzystane, to przeciwko niemu.
Amy nie rozumiała, o co chodzi Mike'owi, on nigdy nie wtrącał się do jej wyborów, jej facetów, prędzej Nathan, jej drugi brat. Coś musiało Mike'owi nie pasować, ale co? Livia by nic mu nie powiedziała, a on znał imię. Napisała do przyjaciółki, a ona odpisała, że nigdy z Mike'm nie rozmawiała o Paddy'm, ale dziś do niej od rana pisał i pytał o niego. Przeszukała swój telefon i zobaczyła, że wczoraj drugi raz 'rozmawiała' z Paddy'm, jakieś pół minuty, ale ona się kąpała wtedy. Czyżby brat odebrał telefon? Żaden się do tego nie przyznał, więc co takiego mówił Paddy i co takiego usłyszał Mike, że obaj zachowują się dziwnie. Stwierdziła, że poczeka, prędzej czy później któryś coś na ten temat powie. Szykowała się do ostatniego dnia roku, a za parę dni wracała do Niemiec. Impreza była szalona, dużo tańczyła, bawiła się w sumie do białego rana, wszystkich znała od lat, bo bracia zawsze ją zabierali ze sobą, tu czuła się dobrze. Paddy dzwonił o północy i rozmawiali tylko chwile, bo ciężko się rozmawiało przy tym hałasie, a do tego Mike ją obserwował. Miała go dość.
Minęły jeszcze trzy dni, a ona wróciła do Niemiec. Z Paddy'm pisali i rozmawiali, miał przyjechać jak tylko wróci do Kolonii. Nie wiedziała co dalej, ale nabrała już dystansu do tego, co się wydarzyło i miała nadzieję porozmawiać z Paddy'm o tym wszystkim. W tym momencie nie myślała, o nim jak o podrywaczu, chciała dać mu szansę, bo widziała jak się starał, a szansa się każdemu należy, nawet jemu. Może udowodni, że jest wart tego zaufania, które mu dała.
Mike pytał Olivii o Paddy'ego, ale nie tylko była jego dziewczyną, ale także przyjaciółką Amy, więc nic od niej nie wyciągnął tym razem. Stwierdził, że poczeka, dowie się i wtedy na pewno coś zrobi. Powiedział o wszystkim Nathan'owi, który stwierdził, że skoro Amy wie, że coś Mike'owi chodzi po głowie, tak samo jak Olivia, to on spróbuje, coś od nich wyciągnąć. Stwierdzili, że trzeba zadziałać spokojnie.

Był już w Kolonii, więc zadzwonił do Amy i umówił się z nią na wieczór do kina. Wiedział, że dostał kredyt zaufania, więc chciał jej pokazać, że warto było mu go dać. Miał obawy czy Amy już wie, stwierdził, że będzie nadal do niej przychodził czy spotykał się z nią, zobaczy co będzie dalej. Może jej brat nie obije mu twarzy, no przecież wiele nie usłyszał, więc nie ma, o co się martwić. Był tak pewny siebie, że w ogóle się nie przejmował niczym. Przyjechał po nią i pocałował na powitanie w policzek, na co Amy, aż brwi uniosły się do góry. Zaskoczył ją, ale stwierdziła, że to coś nowego w jego zachowaniu i zobaczy co jeszcze Paddy wymyśli, aby pokazać jej jaki jest 'ugrzeczniony', bo nie wierzyła w jego przemianę, czuła, że coś ma w zanadrzu. Naprawdę ucieszył się, że ją widzi. Było to nowe uczucie i był nim trochę zaskoczony. Zastanawiał się czy ma ją przytulić, pocałować czy nie, bo jednak przegiął ostatnio i nie wiedział czy ona sobie tego życzy. Pojechali do kina, było bardzo miło i jak pomyślała Amy, jak na Paddy'ego bardzo spokojnie. Potem zaprosiła go na herbatę i rozmawiali dość długo, o tym co się działo przez ten czas jak się nie widzieli. Była zdziwiona zachowaniem Paddy'ego, przyzwyczaił ją, że on nie rozmawia, tylko dąży do bliskości, a teraz co najwyżej bawił się jej włosami. Obserwował ją, rozbierał wzrokiem, ale nie dotykał, nie prosił o pocałunki, co było dla niej dziwne i niepodobne do niego. Nie musiała walczyć z nim, opierać się, nic nie musiała. Zastanawiała się, dlaczego on tak się zachowuje. Pożegnał się o stosownej porze i umówił na kolejny dzień. Miał podjechać pod jej uczelnię, bo chciała iść na zakupy, a on miał samochód. Nie próbował również namówić ją na to, aby mógł zostać na noc. Przy pożegnaniu wyciągnął rękę do niej i gdy mu podała swoją dłoń, przyciągnął ją do siebie i pocałował. W tym pocałunku czuła wszystko, czego nie powiedział słowami, teraz pokazał jej to ustami. Był to zupełnie inny pocałunek niż do tej pory, delikatny, czuły, ale i przy okazji namiętny. Właśnie tak, wyraził to, co ukrywał przez ostatnie kilka godzin. Było to zupełnie coś innego, niż do tej pory, jego ręce były w jej włosach, którymi tak chętnie się bawił. Chwilę to trwało, po czym odsunął się, pokręcił głową z niedowierzania, po czym ujął jej twarz swoimi rękoma, przyciągnął do siebie i znowu pocałował. Jedną rękę trzymał w jej włosach, a druga zawędrowała pod bluzkę na plecy, ale po chwili jakby sam się skontrolował i przestał ją całować. Tylko mocno trzymał i przytulał do siebie. Amy, która odwzajemniała jego pocałunki, była mu wdzięczna, że to przerwał, ani że nie poszedł o krok dalej. Przytuliła się do niego i tak stali dłuższą chwilę, czuła, że i tym razem jego spodnie zrobiły się za ciasne. Była zaskoczona, że zdołał się powstrzymać i doceniła to, że tak postąpił. Wiedziała, że w tym momencie jest mu ciężko, ale opanował się i gdy popatrzyła w jego oczy, widziała, że już dochodzi do siebie. Stali tak i stali, aż Paddy powiedział cicho, że już musi iść, musnął jej usta, otworzył drzwi i wyszedł. 

9 komentarzy:

  1. To jednak Mike słyszał tę rozmowę ??? Ojejku! No to się kaszanka zrobi, jak nic! Piękne jak Paddy sam się sobie dziwi, że nie będzie nalegać i że się tłumaczy i kręci sam sobie głową z niedowierzania! Hahaha! Piękne! A że spodnie się zrobiły za ciasne, no jemu tutaj nie potrzeba wiele. Hehe! Ciekawa jestem, co zrobią Mike i Nat, ale uważam, że ona się o tym dowie tylko pewnie np podsłucha rozmowę braci, będzie to przypadkiem. Tak mi się wydaje. Ogólnie bardzo fajna część i cieszę się, że dzień po dniu. Jutro też będzie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro nie będzie, dziś to bonus, bo wczorajsza i dzisiejsza są ściśle połączone ze sobą :)
      Spodnie jakoś zawsze mu się robią za ciasne...
      A co do Mike i Nat'a nie zdradzę jakie mają plany...a mają, tylko, że oni znają 'przeciwnika' czyli Amy i wiedzą jak zareaguje... Paddy nie zna ...

      Usuń
  2. Fajny rozdział :), wiedziałam , ze nie bedzie tak różowo .A zaczyna sie fajnie układać ..., ciekawe czy Mike jej powie ??;) moze powie Olivi. ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Mike miałby komuś powiedzieć, to już lepiej Amy, nie Olivii, wie przecież, że Livka by od razu pobiegła do Amy :D

      Usuń
  3. Najlepiej będzie jak Paddy sam jej powie i wszystko wytłumaczy. Najgorzej jak człowiek dowiaduje się od osób trzecich, którzy potrafią wszystko ubarwić a niejednokrotnie przekręcić. Pocałunki i przytulaski opisane po mistrzowsku. Oby jak najwięcej takich scen.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Anetą...Najlepiej by było, gdyby Padzik jak najszybciej jej o tym powiedział. Lepiej niech się downie od niego, nie od braci. To byłby cios ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny zwrot akcji z bratem.jak zwykle jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej?Aniu,bardzo fajnie piszesz.:)z przyjemnością czytam każda część:)pozdrawiam autorkę oraz czytelniczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie!!! Byle się Paddy zdążył przyznać do grupowego wybryku zanim ta informacja dojdzie do AMy od brata lub Olivii...

    OdpowiedzUsuń
  7. Uffffffffffff, to był tylko, albo aż brat, szczęście w nieszczęściu chociaż on może narobić im problemu. Powściągliwy Paddy klękajcie narody! Tego jeszcze nie grali!

    OdpowiedzUsuń