Wróciła
z uczelni, pokręciła się chwilę po mieszkaniu, a potem uczyła
się dość długo. Za oknem padał deszcz, a wiatr hulał po dworze.
Ktoś zapukał dość mocno do drzwi i domyśliła się, kogo tam
zobaczy. Nie pomyliła się. To był Paddy, mokry Paddy.
- Cześć, zmokłem – powiedział z nieszczęśliwą miną.
- Cześć. Ojej, wejdź szybko, musisz się ogrzać, bo się przeziębisz – powiedziała zmartwiona.
- Oooo, proponujesz coś? Ja tam chętnie się ogrzeje od dotyku Twojego ciepłego ciała – powiedział filtrując.
- Paddy! Czy Ty zawsze musisz gadać tak, że mnie na dzień dobry denerwujesz? - odpowiedziała zdenerwowana.
- Kochana, nie denerwuj się, już jestem grzeczny, ale błagam ratuj! - powiedział – Zimno!
- Wchodź do mieszkania i ściągaj te mokre ubrania, dam Ci ręcznik, koc i może znajdę jakieś ciepłe skarpety – opowiedziała szybko i pobiegła do sypialni.
Paddy
zziębniętymi rękoma próbował rozpiąć guziki, ale mu nie
wychodziło, więc spróbował zdjąć buty. Uff udało się buty,
kurtkę, ach, ale ta koszula nie chciała się rozpiąć. Miał
całkiem zimne i sztywne palce, nie potrafił sobie poradzić.
Przyszła Amy i położyła to co przyniosła na szafkę w
przedpokoju, podeszła do niego i zaczęła rozpinać mu guziki, nie
patrzyła na jego twarz, skupiła się całkiem na tym co robiła.
Dość szybko udało jej się, więc pomogła mu pozbyć się mokrej
koszuli, koszulkę również miał mokrą, ale już sam bez jej
pomocy ściągnął ją. Amy zabrała mokre części garderoby do
łazienki i rozwiesiła.
- Paddy – powiedziała cicho – Spodnie.
- Chętnie – popatrzył na nią ciepło – Chętnie, bo mi zimno.
Widziała,
że mu zimno, bo miał dreszcze, więc podeszła do niego i zarzuciła
mu na plecy ręcznik, by mógł się ogrzać. Denerwował się, bo
nie mógł odpiąć guzika od dżinsów, w końcu się poddał i
powiedział.
- Pomożesz mi? - popatrzył tak na nią, że aż ugięły jej się nogi.
- Pomogę – westchnęła podchodząc do niego i szybko rozpinając mu spodnie – Teraz radź sobie sam, byle szybko. Zrobię Ci herbatę, a Ty wskakuj pod koc.
- Dobrze, nawet nie będę dyskutował. Jest mi zimno – powiedział – Amy …. nie przywitałaś się, nie pocałowałaś mnie, a tak od razu mnie rozbierasz? – powiedział uśmiechając się, ale widziała, że jej dotyk zrobił na nim wrażenie, bardziej niż chciał się do tego przyznać.
Chciała
to sprawdzić, na ile Paddy udaje, a na ile jest tak spokojny na
jakiego pozuje. Podeszła do niego, przytuliła się i pocałowała
go mocno. Szybko zareagował i oddał jej bardzo namiętnie. Czuła,
że jego bokserki 'urosły', że jemu niewiele trzeba, aby skończyli
w łóżku, na podłodze czy gdziekolwiek indziej. Oczy miał
zamglone i oddychał bardzo szybko. Amy co prawda też, ale panowała
nad sobą, nie chciała, aby to się tak skończyło, więc oparła
swoje dłonie na jego torsie i lekko popchnęła. Zareagował, ale
minęła dość długa chwila. Trzymała go na dystans, opierając
swoje dłonie na jego torsie, chciał co prawda wrócić do
przerwanego pocałunku, ale obróciła twarz. Przytulił się do niej
i tak stali przez chwilę. Amy dość szybko wrócił normalny
oddech, ale Paddy potrzebował więcej czasu, więc siadł na kanapie
i przykrył się kocem, bo jednak na sobie miał tylko bokserki.
Poszła zrobić mu herbatę i zapytała czy jest głodny. Tak na nią
popatrzył, że zrozumiała, że jednak coś innego by wolał, a nie
jedzenie. Zostawiała go i wróciła do kuchni. Gdy wróciła po 15
minutach był już spokojniejszy.
- Amy – powiedział cichym głosem – Dlaczego to przerwałaś? Było tak miło, tak przyjemnie. Nie chcesz iść ze mną do łóżka?
- Patrick! Nie znam Cię na tyle, nie ufam Ci – powiedziała szybko – Jeśli chcesz tylko seksu, to ... to ubierz się i wyjdź!
- Nie kochanie, nigdzie się nie wybieram – widziała, że wrócił już do swojej aroganckiej miny i sposobu bycia – Poczekam, ale prędzej czy później oboje tam wylądujemy. Ja tego chcę, Ty tego chcesz i będzie miło.
- Jednak jesteś dupkiem! - powiedziała podniesionym tonem – Wkurzasz mnie i to bardzo.
- Kochanie, nie bądź nerwowa. Znam sposób na opanowanie nerwów – powiedział to takim tonem, że rzuciła w niego poduszkę – Och, widzę, że jednak Ci potrzeba odstresowania. Mam pomysł.
- Odczep się, mam gdzieś Twoje pomysły – odpowiedziała zirytowana.
- Ojojoj, nie wiem co miałaś na myśli, ale ja chciałem pooglądać jakiś film – powiedział z uśmiechem – To co? Zobaczymy jakiś?
- Dobrze, a potem pójdziesz do domu. Ok? - zapytała.
- Tak oczywiście, moje rzeczy pewnie już wyschną do tego czasu – powiedział.
Szybko
znaleźli jakiś film w TV, a w międzyczasie Amy przyniosła bluzę,
a że była za duża na nią, ale na Paddy'ego pasowała. Zrobiła
popcorn i gdy wróciła do salonu, on już czekał na nią z pilotem
w ręku. Siadła obok niego, ale po jakimś czasie przyciągnął ją
do siebie i objął ramieniem. Siedzieli tak oglądając. Było jej
bardzo przyjemnie w jego ramionach, więc ułożyła się wygodnie.
Po dwóch godzinach patrzenia w telewizor, gdy film się skończył,
popatrzyła na Paddy'ego, a on spał. Próbowała go obudzić, ale
nie udało się, więc dała spokój. Zgasiła lampkę i poszła do
siebie. Zasnęła dość szybko, chociaż pamiętała, kto śpi w
drugim pokoju. Obudziła się w nocy, było jej gorąco i ktoś
przytulał się do jej pleców, nóg, do niej całej. Jego ręka była
na jej brzuchu. Ogólnie przytulał się do niej tak, jakby już nie
raz spali w tym samym łóżku. Nie wiedziała czy ma się denerwować
na niego czy nie. Podniosła delikatnie dłoń i przejechała po jego
ramieniu. Nie musiała długo czekać na jego reakcję, aż drgnął
cały, a pewną część jego ciała poczuła na swoim udzie. Wtedy
jego ręka przesunęła się w górę i zatrzymała na piersi.
Położyła swoją na jego i zdjęła jego dłoń, ale nie na długo,
bo z powrotem położył na jej brzuchu. Delikatnie chciała się
odsunąć od niego i wstać, ale przytrzymał ją i powiedział
„nie”. Po chwili spróbowała jeszcze raz uwolnić się od niego,
ale znowu jej się nie udało. Otworzył oczy i poczuła buziaka w
policzek. Po czym przytulił się mocniej i powiedział 'dobranoc'.
Tak ją zszokował, że dała za wygraną. Zasnęła.
W następnym rozdziale... "...Po prostu wyjdź i zapomnij – dodała, a jedna, jedyna łza popłynęła jej, że złością ją wytarła. Była zła, że pokazuje mu to, że cierpi."
OdpowiedzUsuńZapraszam do komentowania, bo to pomaga, nie wiem czy komukolwiek się to podoba, więc trudno bez takiej wiedzy pisać :)
Ale on mnie irytuje! No co za baran jakiś! I w sumie, to podziwiam tę Amy, że ona tak spokojnie do tego podchodzi i ma tyle cierpliwości do takiego dupka. Co on z tym łóżkiem, seksoholik jeden?!?!?! Przecież w ten sposób jeszcze bardziej ją odstraszy, dupek!
OdpowiedzUsuńAle scena, co się jej wpakował do łóżka - genialna! No rewelacyjna! Tylko jakim cudem on powiedział 'dobranoc' i zasnął, to nie wiem, hehehe! No jakby miał w ogóle rozdwojenie jaźni! Już się nie mogę doczekać, co tam będzie dalej, ale po spojlerku coś chyba Paddy nie będzie zbyt grzeczny następnego dnia.
Ją też irytuje, ale niestety tak to jest, zlitowała się nad biednym Paddy, który zmókł...a co takiego zrobił lub nie okaże się w następnym rozdziale..
UsuńA co do łóżka i wpakowania się, ma tupet, ale to juz wiemy od początku, zachowuje się jak zawsze, a tym razem to nie działa....
Mi się bardzo podoba. A dzisiejsza część była boska. To co zrobił Paddy pod koniec, to normalne molestowanie było ;) Amy ma zasady, i dobrze. Ale widać, że powoli "topnieje", a Pad robi wszystko, żeby się z nią tylko przespać, co zapewne w końcu mu się uda. Czekam, co dalej :)
OdpowiedzUsuńTo cieszę się, że Ci się podoba :) dobrze wiedzieć..
UsuńCo do jego zachowania, hm, jemu ciężko się zmienić, bo zna tylko takie zachowanie, ale myślę, że jest na dobrej drodze, tylko musi zrozumieć czego chce, bo nie wie..
No my chyba jedyne z Carol jesteśmy czytelniczkami tutaj. A szkoda, bo opowiadanie fajne i Paddy jeszcze inny niż w pozostałych Kelly ficach!
UsuńJestem przekonana, że czytelniczek jest znacznie więcej. Olu, my dwie jesteśmy po prostu najśmielsze w wyrażaniu swojej opinii :)
UsuńCoś w tym jest, bo czytało 10 osób ten rozdział, a nic nie piszą, ale miło mi, że choć dwie czytelniczki mam, które się odzywają...
Usuńdzięki dziewczyny
Może i tak, ale co w tym nieśmiałego pisać komentarz? Hehe! Aniu, niekoniecznie 10 osób, ja sama dzisiaj jestem tutaj trzeci czy czwarty raz :D
Usuńno i zagadka rozwiązana, więc ze dwa razy jeszcze Carol i będzie tylko, ze trzy wejścia, to ktos inny...
UsuńŻarty, żartami, ale ja sama komentuję tylko dwa opowiadania - to i Clarissy, gdzie udzielam się naprawdę dużo :) A czytam wszystkie. Myślę, że takich osób jest sporo, które czytają a nie komentują. Ania - zareklamuj się może w innych popularnych opowiadaniach ;)
OdpowiedzUsuń:) dziękuje za troskę i radę, doceniam :)
OdpowiedzUsuńa czytasz fulliful dreams ? a jeśli tak to czemu nie komentujesz? hehe :) tam też zapraszam do komentowania :)
a jeśli chodzi o Clarisse, muszę w końcu nadrobić.. zbieram sie zbieram, a części pewnie dochodzi, na weekend będzie więcej czasu, więc nadrobię:)
myslałam czy nie utworzyć grupy na FB, ale nie wiem czy to ma sens....
pozdrawiam i życzę miłego dnia
Fulfilled Dreams również czytam. Nie wiedziałam, że jesteś jego autorką. Przyznam, że to mi się bardziej podoba. A dlaczego nie komentuję FD? Kilka razy się do tego zabierałam, ale nie bardzo wiedziałam, co miałabym napisać. Tam jest tak spokojnie i zwyczajnie, aż chciałoby się powiedzieć, że nic się nie dzieje. A tu jest akcja :) Na Twoim miejscu utworzyłabym grupę na FB, bo to jest naprawdę ciekawe opowiadanie.
UsuńPozdrawiam :)
to miło mi i Oli, że czytasz FD :) bo Ola tu pisząca jest współautorką :)
Usuńjest tam zwyczajnie, bo przez 3 lata pisałyśmy do szuflady i właśnie takie spokojne, normalne życie tam miało być, ale kolejny rok już nie jest tak spokojny :)
a co do You(bo tak zz O skracamy) tu się dzieje, bo piszę na bieżąco :) a tamto napisałyśmy już do pewnego moment, ale jestesmy 'łase' na komentarze i brakuje nam ich :)
No proszę! Ola z komentarzy i Ola - współautorka FD to ta sama osoba? I może jeszcze Ola komentująca ze mną opowiadanie Clarissy to też ta sama Ola? :) Jaki ten świat mały ;))
UsuńCo do FD, postaram się komentować jak tylko będzie się coś działo (mam na myśli skandale, zdrady, dramaty, itd.) ;))
Oczywiście, że to ta sama osoba - sem ja :) Miło mi :) I jeszcze ta sama, co komentuje Na wpół romantyczne i Vivian. Hehe! I jeszcze ta sama, co pisze Hanfica :P O!
UsuńO! Vivian i Emme też muszę zacząć komentować, bo bardzo lubię te opowiadania. Na wpół romantyczne czytałam, ale przestałam, kiedy z części na część wpadałam w coraz większe przygnębienie, aż w końcu się popłakałam. No i nie znoszę Joy. Ale autorka pisze rewelacyjnie. Ups, zagalopowałam się. To nie ten temat :) Pozdrawiam Was Aniu i Olu :)
UsuńNo dzięki :P Chyba nie jest aż tak źle :P A co ta Joy takiego zrobiła? Miła jest, uczynna, nie odebrała nikomu faceta :P A poza tym, wróć do mnie! (chciałoby się z Krawczykiem zaśpiewać) :) Teraz już nie powinno być aż tak przygnębiająco, co prawda Joy nadal będzie, ale może ją jeszcze polubisz :) I dzięki za komplement :* Sorry Aniu, że tak o sobie u Ciebie, ale musiałam :)
Usuńspoko Marta, sama chciałam cos o Joy napisać, wiesz, że akurat ja ją uwielbiam :)
UsuńNo wiem, na Ciebie i Olę zawsze mogę liczyć :*
UsuńM.D nie chciałam Cię urazić :) Po prostu, nie lubię dziewuchy i już. Nawet nie wiem, dlaczego.
UsuńNie uraziłaś przecież :) Nie wszyscy muszą lubić taki styl, jak mój. To normalnie, że jednemu się podoba, a drugiemu nie. Ale zajrzyj czasem, może się akurat jeszcze przekonasz :)
UsuńA ja tam lubię w sumie tego Padda :P Bo przynajmniej jest szczery, nie ściemnia, że ja cię kocham czy coś, tylko mówi prosto z mostu o co mu chodzi. "Po prostu chcę iść z Tobą do łóżka, a potem się zobaczy" :P I miał "farta", że trafił na kogoś o kompletnie innym podejściu do życia. Trochę go to sprowadzi do pionu, chociaż pewnie też nie do końca :P
OdpowiedzUsuńJa też go lubię, choć biedną Amy zakręca raz w jedna raz w drugą, zjawia się, znika :) jest szczery i dobrze, chociaz sam nie wie czego chce, iść tylko do łózka? więc po co by sie az tak starał... hm
Usuńale faktycznie utrze mu to nos, bo to mu potrzebne, a czy na zawsze? hm...
Ja też lubię tego Pada, ba, uwielbiam ten jego charakterek! O Amy się nie martwię, bo da sobie dziewczyna radę. Silna jest :)
UsuńZa namową Oli i podpowiedzią Carol (:) ) otworzyłam grupę 'You are the reason' zapraszam :)
OdpowiedzUsuńCarol, hm hm odezwij sie, bo nawet nie wiem kogo zaprosić na FB :)
UsuńChodzi Ci o mój profil na FB? Muszę go jakoś odwiesić, bo przed wyjazdem z Polski zawiesiłam. Dzisiaj jeszcze to zrobię i znajdę Cię... ;)
Usuńok, to na spokojnie :) bo grupa istnieje :) na FB oczywiście :)
OdpowiedzUsuńhttps://www.facebook.com/profile.php?id=100008177077844
Usuń"Czuła, że jego bokserki 'urosły', że jemu niewiele trzeba, aby skończyli w łóżku, na podłodze czy gdziekolwiek indziej." Aniu, normalnie kocham Cię za takie teksty! Uśmiałam się, gdy napisałaś : " Nie musiała długo czekać na jego reakcję, aż drgnął cały, a pewną część jego ciała poczuła na swoim udzie" ! No genialne! Takiego Padzika jeszcze nikt w życiu nie opisywał i jestem nim totalnie oczarowana! Uwielbiam takich dupków!
OdpowiedzUsuńNo Betsy, powiem Ci, że tutaj chyba będziemy się ze sobą zgadzały :D Hehehe!
UsuńJa jeszcze twojego opowiadani nie czytałam,bo już nie wyrabiam z czasem :) Hehehehe namnożyło sie ich trochę :) Ale od dzisiaj mam urlop,więc myślę,że nadrobię i zapraszam również do nadrobienia mojego :)
OdpowiedzUsuńA nawiązując do waszych komentarzy, to ja właśnie lubię Joy z opowiadania M.D. :)
zbieram się do Twojego i zrobię to :)
Usuńsuper, że tu trafiłaś :) witam
Też się cieszę.Normalnie autorki i czytelniczki tych naszych opowiadań stają się jak jedna wielka rodzina :)
OdpowiedzUsuńcoś w tym jest :) ale to właśnie jest super :)
UsuńTak! I niestety taka jest prawda, że pisarka najlepiej zrozumie drugą pisarkę :D Hehe!
UsuńNo tak :) Ja pierwszy raz zaczęłam cokolwiek pisać i strasznie mnie to odpręża i pozwala zapomnieć o rzeczywistości.Fajne to jest :) I czytanie innych również :)
OdpowiedzUsuńO to to! Clarisso, ja Anię namawiam już długo, żeby czytała Twoje opowiadanie, ale ona się swoim zajęła, ale obiecuje, że nadrobi. Hahaha!
UsuńA ja jeszcze przez to swoje opowiadanie nie Kelly nawrócę ludzi na słuchanie Hansonów :D Hahaha! No padłabym!
Hahahaha no z tymi Hansonami to faza jest :) Ja w ogóle zapomniałam,że oni istnieją a tu proszę :)
OdpowiedzUsuńFaza niezła! Ja tam się cieszę! Hehehe! Zaraz sobie zapodam piosenkę przewodnią i idę spać. Dobranoc!
UsuńPrzeczytałam kolejny raz. Ale mi się śmiać chciało! hahaha! No Amy jest dobra, a Paddy wkurzający! Ja bym tak lekko nie reagowała jak ona. A jemu jedno tylko cały czas w głowie. Ech...
OdpowiedzUsuńJa wszystkie części przeczytałam po dwa razy :) Bardzo lubię ten charakterek Paddy'ego i to jego zachowanie też. Taki nagrzany chodzi, że w zasadzie niewiele mu trzeba, żeby złapał pion... ;) A Amy też mi się podoba. Stanowi taką przeciwwagę dla Pada. Kiedy ciąg dalszy?
Usuńja każdą część czytam po chyba 100 razy :)
Usuńmyślę, że jutro dam :)
dzięki za miłe słowa, a jeśli chodzi o Paddy'ego to faktycznie jemu nie wiele trzeba, a nadchodzi czas, kiedy będzie musiał pomyśleć głową :) a nie inną częścią ciała
widzę że ten rozdział zrobił największą furorę :) więc nic innego nie pozostaje jak przyłączyć się do komentarzy :)
OdpowiedzUsuńrewelacyjne opowiadanie, czyta się z lekkim napięciem i już nie mogę się doczekać kolejnych części tego jak również Fulfilled Dreams :)
pozdrawiam !
Ale napięcie w tym rozdziale!ciekawe jak szybko Amy mu ulegnie?:)
OdpowiedzUsuńHehehe, mokry Paddy, a tekst "urosły mu bokserki" mnie rozwalił!!! Patrzcie go! Taki arogant, a guzików se sam borok odpiąć nie potrafi ;)
OdpowiedzUsuńJakbym o swoim mężu czytała, co bym nie powiedziała to jemu kojarzy się tylko z seksem. Jaki Paddy wrażliwy że na byle dotyk już mu stoi;)
OdpowiedzUsuń