Uśmiechała
się do niego tak, że miał ochotę wstać i wyjść, a właściwie
uciec. Nie rozumiał Joanne, po co ona tak się zachowuje, po co to
robi? A do tego jej bezpośredni tekst powalił go na łopatki.
- Paddy, nie widziałam, abyś się z kimś widywał, nie przeleciałeś nikogo od tygodnia, dwóch. Może chcesz?
- Nie bądź wulgarna. Nie mam i nigdy nie miałem na Ciebie ochoty, więc spadaj. Weź się zastanów do kogo Ty to mówisz, masz męża nie zauważyłaś? - powiedział wkurzonym głosem.
- Bez przesady, Johnny o niczym nie będzie wiedział - powiedziała ironicznym głosem.
- Nie interesuje mnie to czy będzie wiedział czy nie. Odwal się ode mnie raz na zawsze! - krzyknął.
- Nie chcesz? - zapytała cicho – To będziesz miał zaraz piekło i zobaczymy komu uwierzy – zaśmiała się złośliwie – Aaaa zostaw mnie! - wrzasnęła nagle, na co Paddy zdecydował się wyjść z pokoju.
- Nienormalna jesteś? - zapytał.
- Johnny! - krzyknęła, a on się zaraz zjawił.
- Co się tu dzieje? - zapytał.
- Twój brat ... on chciał ze mną... no... eee... zaciągnąć mnie do łóżka – i jak John nie widział, popatrzyła na Paddy'ego z uśmiechem.
- Cholera jasna! Paddy! - krzyczał John - Czy Ty musisz nawet moją żonę podrywać? - Paddy z wrażenia, aż usta otworzył.
- Johnny, ja jej nie podrywałem - powiedział oburzony - To ona mnie cały czas nagabuje, to ja mam dość tego, co się dzieje od dwóch lat.
- Nie kłam. Znam moją Joanne i wiem, że ona by tak nie zrobiła. A Ty co? Codziennie, no może, co dwa dni inna, lecisz na wszystko, co się rusza.
- Do cholery John! To nie jest tak, a Tobie nie będę się teraz spowiadał z panienek, które miałem. To co mówisz jest nieprawdą, jeśli chodzi o Joan! Nigdy nic od niej nie chciałem, wręcz przeciwnie unikam jej od lat - powiedział wściekły Paddy.
- I tak Ci nie wierzę, jak już mówiłem znam Ciebie i to mi wystarcza - powiedział twardo John.
Tu
Paddy nie wytrzymał, przeklął dość głośno i siarczyście,
ominął go i wychodząc z pokoju trzasnął drzwiami.
Szedł
przed siebie w duchu wkurzając się na brata. Jak on mógł tak
pomyśleć, że jego własny brat, by tak mógł zrobić. Stwierdził,
że musi się napić, koniecznie. Dość szybko znalazł jakiś bar,
choć nie znał miasta w którym był. Wiele nie trzeba mu było,
zmęczenie dało znać o sobie bo wypił przecież niewiele, tylko
cztery drinki. Chciał się tylko napić i wrócić do hotelu, a
skończyło się to na tym, że koło niego znalazły się jakieś
dziewczyny i jak się okazało fanki. Rozmawiał z nimi, śmiał się,
pozwalał sobie na więcej niż powinien, a one wcale nie były mu
dłużne. Skończyło się na tym, że wylądował z nimi w ich
hotelu. Nie planował tego, nawet tego jakoś specjalnie nie
potrzebował, ale słowa Johna ciągle tkwiły mu w uszach, więc
zachował się tak, jak brat przypuszczał. To było jakieś
wariactwo, jeszcze nigdy tak nie zaszalał, żeby z dwiema
dziewczynami tej samej nocy uprawiać seks. Obudził się po paru
godzinach i wtedy doszło do niego, co się stało, bolała go głowa
i miał kaca. Spojrzał na swoje towarzyszki nocy i aż oczy otworzył
ze zdumienia jak pomyślał o swoim zachowaniu. Ubrał się szybko i
cicho stamtąd wyszedł. Szedł w mroźną noc, śnieg padał i było
zimno, ale nic nie czuł, bo pomyślał o Amy i o tym co zrobił.
Zachował się dokładnie jak powiedział John. Nawet nie chciało mu
się myśleć już o tym wszystkim. Jechała taksówka, więc ją
zatrzymał. Pojechał do własnego hotelu i poszedł do pokoju, który
zajmował z Angelo. Brat nie spał, był zdenerwowany, bo dowiedział
się co zaszło, a Paddy nie zabrał telefonu, więc nawet nie mógł
się z nim skontaktować. Chciał rozmawiać, ale widząc minę
starszego brata, stwierdził, że
pogadają
rano, bo była już 3 rano. Zasnął.
Obudził
się około 11, Angelo nie było w pokoju, ale zostawił mu tabletki,
wodę mineralną oraz kartkę z informacją, że są na śniadaniu.
Prawie duszkiem wypił półtoralitrową wodę i łyknął dwie
tabletki. Poszedł pod prysznic, bo czuł, że niezbyt ładnie
pachnie. Poczuł się lepiej, ale tylko fizycznie, po raz pierwszy od
dawna czuł się źle psychicznie. Jak mógł coś takiego zrobić
Amy, ona nie wie, ale on tak. Nie wiedział, co o tym myśleć, czuł
wyrzuty sumienia. Zszedł na śniadanie, wszyscy jedli, śmiali się,
a on nie miał ochoty, siadł sobie przy innym stoliku, zamówił
kawę i coś lekkiego do jedzenia, czuł, że patrzą na niego.
Napisał sms'a do Amy, bo o dziwo, mimo wyrzutów sumienia, miał
ogromną potrzebę napisania do niej, poczucia, że ona gdzieś tam
jest i odpisze na sms'a. Wiedział, że to co zrobił i to z fankami,
które mogą się tym chwalić, było tak głupie, że sam miał
ochotę walnąć się w głowę. Do tego jeszcze wróciły do niego
słowa starszego brata, który oskarżał go o podrywanie jego żony.
To zabolało go bardzo.
Nie
mógł sobie poradzić z tą całą sytuacją, ale chociaż Amy go
nie zawiodła i odpisała, że szykuje się do świąt, odpoczęła i
miała nadzieję, że on również. Zastanawiał się jak ma przeżyć
ten koncert i kolejne, nie miał wcale na nie ochoty, za to chciał
ją zobaczyć, przytulić się. Zdawał sobie sprawę, że ona była
inna niż wszystkie jego 'koleżanki', a na pewno inna niż te z
wczorajszego wieczoru. Co go podkusiło? Sam siebie pytał i nie
znalazł odpowiedzi na to pytanie. Z jednej strony stara się o Amy,
a z drugiej idzie do łózka z jakimiś dziewczynami. Im dłużej o
tym myślał, tym bardziej było mu głupio. Wiedział, że zachował
się jak idiota, ale pocieszył się, że Amy o tym nie wie i całe
szczęście. Angelo przyszedł do niego i siadł naprzeciwko.
- Co się dzieje? - zapytał cicho - Czy pogadamy potem?
- Nie tu Angelo - odpowiedział cicho - Zaczęło się od John'a, a potem nie dość, że się upiłem, to dodatkowo zrobiłem coś głupiego, ale to potem.
Posiedzieli
jeszcze chwilę, a potem poszli do pokoju. Na miejscu Paddy chodził
po nim, a potem powiedział.
- Słyszałeś, co John wczoraj powiedział? Kira miała rację, że jak dojdzie do konfrontacji, to i tak będzie na mnie. A Ty znasz prawdę... - skończył już cicho.
- Paddy wiem, ale nic do niego nie dociera. I na razie trzymaj się z daleka od niego, oni sobie dzisiaj jadą - dodał zdenerwowanym głosem Angelo - Próbowałem tłumaczyć, Joey również, ale do John'a nic, ale to nic, nie dociera. Teraz jest wściekły na Ciebie, dlatego ją stąd zabiera.
- I dobrze, bo chętnie bym jej walnął za jej zachowanie - powiedział zdenerwowany - Bardzo mnie zdenerwował, aż się upiłem.
- No zauważyłem, ale jesteś już duży, więc wiedziałeś co robisz - powiedział ironicznie - I pewnie nie tylko był alkohol, co?
- Nie, nie tylko - Paddy, aż spuścił nie tylko z tonu, ale i głowę - Angelo, zdenerwowałem się, upiłem, no i byłem z kimś...
- Twoja sprawa, ale po co Ci to, ostatnio mówiłeś o Amy. To już nieaktualne? - zapytał spokojnie - Wydawało mi się, że to poważne.
- Nie wiem Angelo czy poważne. Ja nic nie wiem. Ona... ona mnie nie chce znać, ale ja i tak do niej pisze - powiedział już cicho.
- Rozmawia z Tobą, pisze, cokolwiek? - zapytał.
- No tak – odpowiedział mu Paddy z uśmiechem - No w sumie cały czas ze mną pisze.
- To chyba o czymś świadczy, tak?- tłumaczył spokojnie Angelo - Pomyśl Paddy czy nie chciałbyś, być z kimś, a nie ciągle jakieś panienki, nocne wyprawy. Chociaż wiesz z kim sypiasz? No, bo wątpię w to, przemyśl czy nie warto zainwestować swój czas, swoje emocje, już nie wspomnę o miłości, ale to wszystko powinno być dla jednej, a nie całego stadionu kobiet.
- Coś Ty zrobił? - zapytał zdenerwowany i przestraszony Angelo.
- Aż nie wiem czy się przyznać – Angelo zobaczył, że jemu jest głupio – No wiesz, dwie panienki, ja, no rozumiesz.
- Co? Z dwoma na raz? - Angelo roześmiał się, ale to był raczej ironiczny śmiech, niż radosny – Człowieku opanuj się!
- Cicho Angelo, błagam – Paddy, aż złapał się za głowę – Wiem, wiem. Sam jestem zaskoczony. Nie wiem co myślę, co czuję. Z jednej strony myślę o Amy, ale się boje...
- Głupi jesteś, ale jesteś moim bratem i chcę pomóc – powiedział i uznał, że nareszcie Paddy trochę zaczyna myśleć – Weź się ogarnij. Może daj sobie czas, nie wszystko naraz, ale pomyśl nad tym czy nie warto. Tylko człowieku nie pchaj się od razu do jej łóżka, bo może Ci nie wyjść.
- Tak właśnie zrobiłem, chciałem spać koło niej, a rano zamiast poczekać z czymś więcej, to pocałowałem ją – spojrzał na sceptyczną minę Angelo – No dobra chciałem coś więcej, ale ona nie, potem powiedziała 'do widzenia'.
- Oj Paddy, aleś Ty głupi, ale będą z Ciebie ludzie, tylko się ogarnij – zaśmiał się Angelo – Może jeszcze pośpij, bo wieczorem koncert, potem święta, koncerty i sylwester.
Był
wdzięczny bratu, że go wysłuchał, nie gadał więcej niż trzeba
było, on sam już wiedział co poszło nie tak, ale nie chciał się
do niczego przyznawać.
Zajebista część! Nawet nie wiem, od czego zacząć! Najlepsza do tej pory! O cholera! Co chwilę przeklinałam czytając! Wiedziałam, że z Joan niezłe ziółko i będą z nią kłopoty, ale żeby aż tak? A potem Paddy i dwie panienki!?!?!?! Podejrzewam, że Amy się o tym dowie, jak nic się dowie! Przemyślenia Paddiego i potem jego rozmowa z Angelo - mistrzostwo! No mistrzostwo świata! "Oj Paddy, aleś Ty głupi, ale będą z Ciebie ludzie, tylko się ogarnij – zaśmiał się Angelo" No Angelo, zgadzam się z Tobą, jak nic zgadzam się z Tobą! Ania - szakunec!
OdpowiedzUsuńCieszę się, ze Ci się podoba... ach ten Paddy musiał narozrabiać, no musiał, ale może wreszcie zacznie mysleć...
UsuńA Joanne, cóż, brak mi słów, aż mi było go żal...
czy Amy się dowie? nie zdradzę...
dziękuję za miłe słowa, po braku weny, napisać w jeden dzień, a potem usłyszeć/przeczytać, że najlepsza część, miód na moje uszy :)
Nooooo! Rewelacja! A i to jeszcze:
Usuń"Pomyśl Paddy czy nie chciałbyś, być z kimś, a nie ciągle jakieś panienki, nocne wyprawy. Chociaż wiesz z kim sypiasz? No, bo wątpię w to," - zarżałam jak koń, może być nawet łysy! No ten Angelo jest świetny! Super w tym opowiadaniu, świetny mimo że młodszy, to bardziej doświadczony brat!
"Głupi jesteś, ale jesteś moim bratem i chcę ci pomóc" No zdecydowanie ten Paddy do najmądrzejszych nie należy. Zgadzam się z Olą, że to najlepsza część, najbardziej taka naładowana emocjami, najbardziej bogata w akcje. No najlepsza ogólnie. Joanne oczywiście musiała się wmieszać, ale to, że Paddy poszedł do łóżka z dwiema panienkami, to już przesada, i to nawet nie lekka. No ja rozumiem, że złość trzeba rozładować, ale czy on pobiegać nie mógł? Albo na perkusji się wyżyć? No nie wiem, cokolwiek. Ale nie, temu się zachciało dziewczyny na jedną noc i alkoholu. Ech... Ciężko będzie z tym wyjściem na ludzi, oj ciężko. I szczerze, to mam nadzieję, że Amy się dowie, niech wie, na czym stoi. Zwłaszcza, ze dosyć mądra z niej dziewczyna, chociaż nieogarnięta. No, to chyba większość z tego, co chciałam napisać. Dodam tylko, że czekam już na następną część.
UsuńM.D napisała "pobiegać", za dużo się FD naczytałaś chyba, no mało nie padłam! Hahaha! Ale to jest jego styl, jemu się zawsze chce panienki na jedną noc i alkoholu. No co zrobić? I ja też mam nadzieję, że Amy się dowie i zmyje mu głowę. Będzie mi jej żal, ale jednak niech wie, że jak nie udało mu się zaciągnąć jej, to wziął w to miejsce inną, a nawet dwie! O!
UsuńJejjjjjj! Padzik obrabiał dwie panienki ! Tego jeszcze w żadnym opowiadaniu nie grano! Szkoda, że nikt ich nie filmował =-O szok! Oj , narozrabiał....ciekawe, czy to się wyda =-O
OdpowiedzUsuńA ta cała Joan działa mi na nerwy ! Niech ktoś trzepnie Johna porządnie...! Albo niech Padzik nagra potajemnie ich rozmowę :-\ Będzie miała suka nauczkę O:-)
No wiedziałam, że mu tych dwóch nie przebaczycie...
OdpowiedzUsuńbyły spuszczone gacie były, dlatego napisałam, ze nie wiem co się działo, bo nie będę opisywać scen seksu między Paddem, a panienkami, o co to nie!
Dostał porządną nauczkę, bo Joanne, John, wyrzuty sumienia...
jest trudny, ale zawsze jest szansa na zmianę, tylko czy on tego będzie chciał, na razie ma o czym myśleć...
Wiedziałam, po prostu, wiedziałam już przy zapowiedzi tej części, że Pad znów bzykanie jakąś laskę, ale nie spodziewałam się, że dwie naraz, hahaha! On już przechodzi samego siebie. Patrzy tylko, gdzie by tu zamoczyć. Podobnie jak Ola, też uważam, że Amy się dowie, bo te laski mogły coś nagrać telefonem, a już co najmniej zrobiły zdjęcia, które trafią do internetu... ;) A ta Joanne to mnie tak irytuje, że nawet nie chce mi się o niej pisać.
OdpowiedzUsuńnie mial tego w planie, nie poszedł tym razem na panienki, samo wyszło, a czy Amy się dowie....
UsuńPatrzy tylko, gdzie by tu zamoczyć - buahahaha! Jaki tekst! Ooooo! Zdjęcia albo nagranie telefonem - o tym nie pomyślałam. Ale chyba nieeeee... Nieeeee? Prawda, że nieeeeee?
OdpowiedzUsuńwszystko jest możliwe...
Usuńto są fanki...
A właśnie, że taaaaak! Bo to były fanki-fanatyczki :)))))
Usuńkto je wie, skoro poszły z nim do łóżka, mogły mieć z tej imprezy zdjęcia, nagrania... :)
UsuńJaaaaaki erotoman. Dwie na raz, ciekawe czy on coś z tego pamięta. Ja nie wiem jak można uprawiać sex z kimś, do kogo się nic nie czuje. Angelo ma rację, Paddy musi się ogarnąć. O tej Joanne nie wspomnę, masakra, żeby dosłownie pchać się na faceta a potem przed mężem odstawić teatrzyk.Biedny John. A jaki naiwny. Strasznie jestem ciekawa co będzie dalej.....
OdpowiedzUsuńPs. Aniu, że też nie opisałaś co takiego wyprawiał z tymi przygodnymi panienkami.
Jak już kiedyś napisałam w grupie FB autorki nie ma wtedy kiedy on ma panienki, bo nie chcę na to patrzeć :)
UsuńJesli będzie z Amy to ja to opisze, a z panienkami nie będę...
Fakt jest taki, ze on musi się ogarnąć i to koniecznie, bo to co on wyprawia, to biedna autorka juz nie ogarnia, może jak dostanie po głowie sie ogarnie, bo mnie nie słucha...
a Joanne, cóż...
Zgadzam się z poprzedniczkami,bardzo dobra część:)jest dużo akcji i trzyma w napięciu:)
OdpowiedzUsuńA ja aż na bloga zajrzałam, żeby zobaczyć, o który rozdział chodziło :)
UsuńOooo ale wymyśliłam rozdział....
UsuńNo nie mogę!!! Co za bawidamek z tego Paddyego! Żal mi Amy, a ta cało Joanne to mnie wkurza coraz bardziej!
OdpowiedzUsuńNie wiem kto jest bardziej wkurzający czy Joanne czy może Paddy. Ona działa mi na nerwy a on ? hmmm lata z kwiatka na kwiatek mam nadzieję, że źle się dla niego to skończy xD nie wiem jakaś choroba weneryczna albo coś :D
OdpowiedzUsuńFajna część, ale zamiast Paddy powinno być inne imię. Nie pasi mi taki Paddy!!!
OdpowiedzUsuńMiło mi Anonimku że czytasz :)
Usuńtakiego Paddy'ego sobie autorka wymyśliła, więc.. ale może się zmieni
Ale ja nie napisałam tego w złym sensie, każdy ma swoją wizję i dlatego trudno mi się oswoić z takim "latawcem".
OdpowiedzUsuńNie byłabym anonimowa gdybym wiedziała jak się zalogować bo ja z tym wszystkim to na bakier;D
ale ja wiem, że nie pisałaś w złym sensie :)
Usuńjak masz 'odpowiedz jako' wybiesz opcję 'nazwa/profil' i tam będziesz mogła wpisac imie czy nick, ale mam podejrzenia Kim jesteś ::):)
Mamma mia, co tu się wyrabia!
OdpowiedzUsuńPrawda? Nawet autorka po latach tego nie ogarnia co tu się wyrabia
OdpowiedzUsuńKto to wymyślił? Ja?! Ale emocje
OdpowiedzUsuńTutaj co tekst, to lepszy! Zarówno w części jak i w komentarzach! Miał ochotę dam siebie walnąć w głowę. Potem chciał walnąć Joan. Bzyknął dwie laski. Rozmowa z Angelo dalej boska!
UsuńJej ale wymyśliłam hahahaha
OdpowiedzUsuń