czwartek, 24 kwietnia 2014

Rozdział 10

Gdy zamknęły się za nim drzwi, siadła na podłodze przy drzwiach i rozpłakała się. To naprawdę było już za dużo dla niej i nie wiedziała co robić. Była pewna, że będzie dzwonił i pisał, bo już go na tyle poznała. Nie odpuszczał. Dobrze, że była sobota i nie musiała iść na uczelnię. Nie miała już siły, cieszyła się, że jeszcze tydzień i będzie mogła pojechać do domu. Teraz potrzebowała ciepła domowego ogniska i swojej przyjaciółki.
Paddy nic już nie rozumiał. Było mu przykro, że po raz kolejny dostał kosza, wkurzył się sam na siebie, wiedział, że tym razem posunął się za daleko. Nawet nie to wkurzyło, że nie chciała iść z nim do łóżka, bardziej z tego powodu, że doprowadził ją do łez, które widział, choć bardzo starała się, aby ich nie zauważył. Ale z drugiej strony nie za bardzo rozumiał, bo nie powiedziała 'nie', nie wyrzuciła go z łóżka, pozwoliła na to, aby koło niej spał. Pojechał do studia, bo już na niego czekali, a on nie miał na to ochoty, ale praca czekała. Wszyscy już tam byli, Joey opowiadał co załatwił, gdzie wyjeżdżają i na ile, wkurzyło to Paddy'ego, że właśnie teraz musi wyjeżdżać i zostawić niedokończoną sprawę z Amy.
Tydzień minął jej szybko, udało jej się wszystkie egzaminy zdać, więc już spokojna poleciała do Dublina. Paddy oczywiście pisał do niej sms'y, wyjaśnił, że musiał wyjechać, bo koncerty, wywiady. Amy cieszyła się z takiego obrotu sprawy. Tak było lepiej, nie liczyła, że on sobie coś przemyśli, ale miała nadzieję, że mu się znudzi i da sobie spokój. W domu było od razu lepiej, mimo że najmłodsza w domu, to starsi bracia nigdy jej nie pobłażali i może dlatego nauczyła się jak być twardą, może właśnie to pozwoliło jej tak 'walczyć' z Paddy'm. Pewnego dnia wybrały się z Olivią na spacer. Szły i szły, a Amy nic nie mówiła.
  • Amy, powiesz, co się stało? - zapytała.
  • Co tu opowiadać – powiedziała cicho – Sama nie wiem do końca, co się stało. Niby nie chce się z nim więcej spotykać, a jednak mnie do niego ciągnie, ale Olivia, on sam nie wie co chce.
  • Mała, może daj mu czas, bo z tego co opowiadałaś, to on się przyzwyczaił do adorowania jego osoby przez fanki. Uważam, że i tak dużo jak na niego już się zmienił – tłumaczyła Olivia.
  • Wiem, ale to nie znaczy, że nadal mu tylko zależy na tym, aby się ze mną przespać, a mi się to nie podoba i tyle – odpowiedziała.
  • Wiem, ale nie możesz tak reagować, teraz jesteś smutna, a jak tylko telefon daje znać, że sms przyszedł, biegniesz i czytasz – uśmiechnęła się wesoło Olivia.
  • Za dobrze mnie znasz – zaśmiała się Amy – Niestety mimo wszystko, czekam na jego sms'y.
  • Dlaczego od razu niestety? - zapytała – A może Was do siebie ciągnie, nawet nie musicie sobie zdawać z tego sprawy.
  • Jesteś niepoprawną romantyczką Olivio – powiedziała już całkiem uspokojona - Nawet jeśli z mojej strony coś istnieje, coś więcej, to on tego nie czuje. Jakbyś go poznała, to zrozumiałabyś.
  • Amy, a myślisz, że on tak bardzo chciał zaciągnąć Cię do łózka, że próbował kilka tygodni, nie udało się i nadal dzwoni, bo co? - powiedziała całkiem ironicznie Olivia – Nawet jeśli sobie nie zdaje jeszcze sprawy, to moim zdaniem, Paddy coś czuje do Ciebie, coś więcej niż chęć zaciągnięcia Cię do łóżka.
  • Oj Livia, Livia, ale Ty jesteś romantyczką. Ja nie wierzę w jego przemianę – powiedziała smutno.
  • Może i nie, ale się przekonasz do tego, że miałam rację – dodała pewnie Oli.
  • Na pewno mu się znudzi, albo na tej swojej trasie pozna kogoś, albo po prostu zrobi to co kiedyś, pojawią się panienki na jedną noc. Łatwo, szybko i przyjemnie dla niego – odpowiedziała smutno.
  • A może nie. Nie zakładaj od razu takiego scenariusza – powiedziała szybko Oliwia – Może była Wam potrzebna taka przerwa od siebie – Amy kręciła głową na nie – Nie zaprzeczaj, że Ci się podoba i chciałabyś się z nim spotykać. Tak wiem, zaraz powiesz, że to babiarz i tak dalej, ale z jakiegoś powodu pisze, dzwoni do Ciebie, więc może mu zależy.
  • Tak, pewnie – dodała ironicznie Amy – Nie Olivia, to dlatego, że nie udało mu się zaciągnąć mnie do łóżka. Głupio mi i tak, bo mimo że wiedziałam jaki jest, pozwoliłam mu u siebie zasnąć na kanapie – powiedziała cicho.
  • Ok pozwoliłaś i co? - zapytała Livia – Nic się takiego nie stało, a do tego może on wreszcie zacznie myśleć, nie tylko o sobie, ale również o Tobie. Nie zapieraj się tak, daj mu szansę, a może Cię zaskoczy.
  • Livia, a te wszystkie panienki, fanki – powiedziała cicho – Boję się, że dla niego będzie to ważniejsze, że nie zrezygnuje z nich, że nigdy nie będę ważna dla niego.
  • Wiem, że się boisz, ale spróbuj chociaż dać mu szansę. Sama też trochę daj od siebie, odpisuj mu na sms'y, a może to też będzie dla niego ważne – przekonywała Olivia.
  • Pomyślę nad tym, a on mi i tak pisze sms'y – uśmiechnęła się wreszcie Amy – nawet jak go proszę, aby mi dał spokój. Chodźmy do domu, bo zimno.
Nie mogła spać z nadmiaru emocji, cały czas myślała o Paddy'm, co robi, gdzie jest czy myśli o niej. Niby w to wątpiła, ale jednak miała cały czas nadzieję, że pamięta o niej.
Paddy nie mógł znaleźć sobie miejsca, nic go nie bawiło ani nie cieszyło. Nie rozumiał tego, był ze swoją rodziną, były koncerty, rozkrzyczane fanki, więc to co lubił, a on nie potrafił się tym cieszyć. Pisał do Amy codziennie, odpisywała, ale czuł, że znowu zrobili krok w tył. Sam nie wiedział czego chce, ciągnęło go do niej, ale jednocześnie ciągle się bał cokolwiek jej obiecać. Wiedział, ale nie rozumiał co takiego ostatnio zrobił. Chciała, aby ją całował, nie powiedziała nie. Czuł, że przegiął, że powinien zacząć od pocałunków i trzymać się tego, by się przyzwyczaiła do niego. Pewnie o to jej chodziło, nie chciała być kolejną, którą zaliczy, ale co on mógł zrobić. Tak mu było wygodnie, ale czy do końca? Patrzył na Angelo, który musiał na ten tydzień rozstać się z Kirą, a dzwonił chyba do niej co parę godzin. Rozumiał, że Angelo przeżywa to, że w czerwcu zostanie ojcem, ale przecież Kira nie została sama. Najgorsze jednak było to, że Joanne była razem z Johnnym na koncertach i znowu go podrywała. Wkurzało go to i starał się nie zostawać z nią sam na sam, a zresztą Angelo to również zauważył i zawsze się pojawiał jak ona się zbliżała.

Myślał o Amy bez przerwy i pomyślał, że na pewno jej się podoba, dlatego ją bolało, że chce tylko seksu od niej. Był tak zszokowany swoimi myślami, zamyślił się i nie zauważył Joanne, która podeszła do niego.

15 komentarzy:

  1. Ten rozdział dedykuje Oli, Carol i Marcie(MD), które swoimi podpowiedziami- komentarzami pomogły mi..

    W następnym rozdziale: "Stwierdził, że musi się napić, koniecznie. Dość szybko znalazł jakiś bar, choć nie znał miasta w którym był. Wiele nie trzeba mu było, zmęczenie dało znać o sobie znać, bo wypił przecież niewiele, tylko cztery drinki. Chciał się tylko napić i wrócić do hotelu, a skończyło się to na tym..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dedykację Aniu :) Nie wiem, czy rzeczywiście tak pomogłam, ale jeżeli tak, to bardzo się cieszę :) A teraz, rozdział - bardzo podoba mi się rozmowa pomiędzy Amy i Livią. Ma mądrą koleżankę ta nasza Amy, jednak, trochę taki osobisty psycholog :P Ale jeżeli chodzi o Padda, to ja też jeszcze nie do końca wierzę w tą jego przemianę. Niby widzi swoje błędy, niby żałuje, ale ja jakoś, mimo,że bardzo lubię niegrzecznych facetów, to nadal mi coś w nim nie do końca leży. Mam wrażenie, że u niego działa zazdrość, może trochę głupie słowo, ale w stosunku do rodzeństwa, że oni mają kogoś na serio, a on nie, i to chyba jest znacznie silniejszym bodźcem dla niego. Ale zawsze mogę się mylić :P Ale może się jeszcze wyrobi, bo coś tam jednak do niego dociera zza tej całej mgły. Amy, chyba sama nadal nie wie czego chce, albo inaczej wie, ale broni się przed tym jak lwica. I na siłę próbuje udowodnić, że jej nie zależy. A przy okazji, mimo wszystko czerpie satysfakcję, że on się nią interesuje, jakby sama go trochę podpuszczała. Jakby myślała, że jak nie będę zwracać, na niego uwagi, to go sobą zainteresuje i zatrzymam przy sobie. Nie ogarniam kompletnie tej dziewczyny. Matko, czy ja zawsze muszę pisać takie elaboraty? Muszę się zacząć hamować :P A tak na koniec, to już się nie mogę doczekać następnego rozdziału i tej akcji z Joanne. :)

      Usuń
  2. Super , ach ten Paddy )))) serce nie sługa)))chyba zaczyna mu zależeć ))) nie wiem dlaczego ale lubię tego niegrzecznego Padzika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go lubię :)
      a serce... różnie to bywa, a droga bywa ciężka...

      Usuń
  3. Oj bywa ) życie ))) cos czuje , ze przed naszymi bohaterami jeszcze bardzo długa )

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś zaczyna się rozwijać w móżdżku niesfornego Padzika :) Niech nam tylko się nie zmienia w niepoprawnego romantyka O:-) Bo uwielbiam go takiego beztroskiego !

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za dedykację :)

    Bardzo fajny dialog pomiędzy Amy a Olivią. Olivia okazała się mądrą dziewczyną. W zasadzie we wszystkim, co mówi, ma rację. Dobrze, że zasugerowała Amy odpisywanie na smsy. W końcu, Paddy też człowiek ;) No i w końcu Paddy zaczął myśleć tą właściwą częścią ciała - czyli głową :) Mam nadzieję, że Amy przestanie się bać i da mu tą szansę.

    A w następnym odcinku: "... a skończyło się na tym, że znów poderwał jakąś laskę i wylądował w jej łóżku". Hahaha, sorki, ale właśnie to mi się nasunęło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak już nie raz pisałam, nie ma tak, że ktoś się od razu zmienia, więc jeśli się tak dzieje musi mieć bodźce te dobre i te złe :)
    Amy nie robi tego z premedytacją, to samo wychodzi, podoba jej się, ale się boi...
    Olivia jest własnie po to, aby pomóc...
    Paddy pewnie, że zaczyna rozumieć, ale...czy będzie romantykiem? Nie sądzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie był! Jest rewelacyjny w tej swojej roli niegrzecznego chłopca ;)

      Usuń
  7. Również cieszę się, że pomogłam. Do usług :) Rozmowa Livii i Amy super! Widać, że osoba stojąca z boku i znająca dobrze bohaterkę jest w stanie zobaczyć to, czego sama bohaterka nie widzi - ot co! A Paddy? Może i zaczął myśleć, może i zmienił trochę tok, ale nie zmieni charakteru i siebie, nie zmieni, ja Wam mówię! Aniu, jesteś boska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olivia ja zna od zawsze, więc widzi pewne rzeczy, które Amy nie widzi...
      ale wierzę, że da się zmienić, trzeba wielkiej pracy nad sobą, charakter może i nie, ale swoje zachowanie i tok myślenia da sie zmienić...
      a jeśli dojdą do tego uczucia to tym bardziej :)

      Usuń
  8. Tylko nie romantyk ))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekny rozdział. Poznałyśmy myśli jednej i drugiej strony. Oboje w myślach ciągną do siebie, a jeszcze żaden nie przyznał sam przed sobą, że to może być miłość. Paddy boi się zaangażować a Amy nie chce być tylko dziewczyną do lóżka, nie jest jeszcze pewna jego uczuć. Ale niech odpisuje na sms, tak jak jej mądrze radzi Olivia. Czekam na dalszy ciąg wydarzeń, zwłaszcza co dalej z Joanne.
    Ps. W jednym komentarz "Paddy też człowiek" - po prostu padłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tak jak Amy miałabym problem z zaufaniem takiemu facetowi.czułabym się niepewnie i balabym się również porównania,czy jestem wystarczająco ładna,dobra w łóżku i interesująca dla niego?a może oo chwili stwierdzi że inne są atrakcyjniejsze?moja koleżanka umawiała się kiedyś z babiarzem.wiedziała że to podrywacz,trzymała go na dystans ale w końcu ulegla,spotykali się jakiś czas a potem on znalazł inna.mimo tego że wiedziała jaki on jest doszukiwala się winny w sobie:(gratuluję jeszcze raz bardzo ciekawego opowiadania/powieści.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś czuję, że przez tą Joanne będą same problemy....

    OdpowiedzUsuń