Przeszedł
się po mieszkaniu, zobaczył każdy kąt. Bardzo mu się podobało,
pamiętał, że Nat z Mike’m go dla Amy szykowali i zrobili kawał
dobrej roboty. Myślał o tym, ile go ominęło. Już teraz rozumiał,
dlaczego Amy mu nie powiedziała. Naprawdę był w kiepskim stanie
psychicznym wtedy i tak naprawdę dopiero po kilku latach wiedział,
co chce. Teraz nie będzie mu tak łatwo ją odzyskać, nie ufała
mu, pewnie uczucie zbladło po tylu latach, ale miał nadzieję, że
uda mu się mimo wszystko. Wiedział, że musi działać spokojnie i
racjonalnie, nic na siłę. Wrócą do Galway, a on powinien
rozejrzeć się za jakimś domem, a może tu w Dublinie. Przecież tu
są również studia nagraniowe, a stąd może jeździć w trasę.
Znowu czeka ich rozmowa i to najpóźniej w poniedziałek. Powinni
się dogadać nim pójdą do Anette.
Impreza
była kameralna, bo jubilat miał małe dziecko i nie chciał jakoś
hucznie obchodzić urodzin. Było trochę znajomych, których Paddy
pamiętał. Molly, Erin i Iggy biegali, bawili się, ale już
wieczorem było widać, że są zmęczeni. Molly przyszła do Amy i
przytuliła się. Mike nic do niego nie mówił i to chyba było
gorsze. Wolałby dostać w twarz niż ta cisza wobec niego. Rozmawiał
z Nat’em i nawet mu podziękował, a on tylko kiwnął głową.
Widział, że ta Rianna podoba się Nathan’owi, tańczyli i
rozmawiali na osobności. Ale fajnie razem wyglądali, a on lubił
Nat’a. Ale, ale…pomyślał, że lepiej powinien się zastanowić
jak odzyskać Amy. Jakiś czas później Amy poszła położyć małą,
a do niego podszedł Mike.
- Napijemy się? – zapytał Mike, a zaraz zjawił się Nat – O dobrze, że jesteś Nat.
- Mike, pogadamy z Paddy’m jutro – powiedział Nat.
- Tak wiem. Ty, Kelly, jutro męska rozmowa na wiadomy temat, ale teraz mam inne pytanie.
- Dawaj? – odparł zdziwiony Paddy.
- Czy coś wiesz o Colinie? Co tam się stało? Cokolwiek? Słyszałem kiedyś jak Olivia rozmawiała z Amy. Czułem, że coś się stało, ale moja żona nic mi nie powiedziała.
- Oooo dokładnie. Pytałem Riannę, ale ona też pary z ust nie puściła. Ty teraz Paddy jesteś tam na miejscu.
- Co on zrobił? – zapytał wkurzony Mike.
- Rzucił się na Amy, ale przede wszystkim pytał moje dziecko czy może być jej ojcem.
- Co?! – zapytał głośno Mike – Co? Chyba zmysły postradał. Mogę być zły na Ciebie, ale Amy zawsze mówiła, że Ty nim jesteś i nikt Cię nie będzie zastępował.
- No wiem, ja tak samo myślę Mike – dopowiedział Paddy – Wczoraj przylazł o 4 rano, pijany. Dobrze, że spałem… w salonie, oczywiście – dodał Paddy.
- No, co za typ, a wydawał się w porządku – dodał Nathan – Gadałeś z nim?
- No tak, powiedziałem mu, aby się trzymał z daleka. Obraził Amy prosto w oczy, a do tego napisał jej w mailu takie słowa, że mam ochotę mu przywalić.
- Ale co? – zapytał Mike.
- Mike, sorry, ale nie mogę Ci powiedzieć i tak już za dużo wiecie, a ona mnie i tak za to, co powiedziałem zabije. Więc sam rozumiesz?
- Niby tak. Musze się iść napić – dodał Mike – Paddy, idziesz?
- Eee no tak – dodał nieco zdziwiony Paddy.
Wiedział,
że zdradził sekret Amy. Czuł, że ma u niej przechlapane, ale jej
bracia musieli się o tym dowiedzieć. Rozmawiał z nimi o tym, ale
nie wyjawił wszystkiego, co wiedział. Pytali go również o inne
sprawy, co zamierza, co będzie dalej. Opowiadał o sobie, a oni o
swoich wątpliwościach. Lubił ich i był wdzięczny za to, że
zajęli się Amy i Molly. Już nie bał się tego, co będzie. Niby
mieli z nim porozmawiać następnego dnia, ale odbyli tę rozmowę.
Usłyszał słowa prawdy, jak Amy przez niego całymi miesiącami
zalewała się łzami. Molly nie miała ojca, a najukochańszy wujek
nie zastąpi taty. Mike nadal miał wątpliwości, ale jak stwierdził
nie będzie się mieszał. Powiedział, co miał do powiedzenia i na
tym koniec. Bo to nie ich sprawa. Paddy nawet nie próbował się
tłumaczyć, bo wiedział, że mieli rację. Ogólnie impreza była
udana i było bardzo miło. Dziewczyny poszły spać około 2 w nocy,
a panowie siedzieli do 4. Poszedł potem do mieszkania Amy. Popatrzył
przez chwilę na Molly jak śpi, aż mu się przypomniały słowa
piosenki, jego piosenki. Tak, wyglądała jak anioł.
Obudził
się koło 10 i leżał przez chwile zastanawiając się gdzie jest.
Po chwili sobie przypomniał i był już spokojny. Wokół panowała
cisza, chyba był sam. Zadzwonił jego telefon i zobaczył, że to
Vera, więc odebrał. Była niezadowolona i wściekła. Nie podobało
mu się to, bo nie miała prawa, tak się na niego wkurzać. Nie był
jej własnością. Zamyślił się i nie usłyszał jak drzwi się
otwierają, po chwili wskoczyła na niego Fiona i zaczęła lizać po
twarzy. Krzyknął zaskoczony, by zaraz zacząć się śmiać. Amy
stanęła w drzwiach, a on ze śmiechem powiedział.
- Amy! Weź tego potwora ze mnie!
- Fiona, złaź – zaraz powiedziała – Złaź, bo brudna jesteś.
- Fiona! – powiedział nadal ze śmiechem – Wiem, że jeszcze nie brałem prysznica, ale sam się umyję. Złaź potworze.
A
pies skory do zabawy uznał, że właśnie to taka świetna zabawa,
więc lizała Paddy’ego po twarzy, a on ją głaskał, gdy usłyszał
głos Very.
- Gdzie Ty właściwie jesteś? Co to za Amy? Twoja była? – była wściekła i słyszał to, chyba powinien z nią porozmawiać w cztery oczy i skończyć to – Wiedziałam, że jesteś u niej. Co Ty sobie wyobrażasz?!
- Uspokój się – powiedział spokojnie – Przyjadę na dwa dni do Kolonii i porozmawiamy.
- Co? Na dwa dni! Ty chyba sobie żartujesz?! – krzyczała nadal i wywołała tylko jego irytację.
- Nie będę się tłumaczył – zaciął się zirytowany – Jak powiedziałem, będę na dwa dni w Kolonii, to się z Tobą skontaktuje – zobaczył, że Amy wyszła z salonu i zamknęła za sobą drzwi.
- Wiedziałam, że jak do niej pojedziesz, to z łóżka nie wyjdziecie!
- Uspokój się, powiedziałem! Słyszysz? I nie obrażaj jej! Tyle w temacie. Zadzwonię jak będę w Kolonii. Cześć.
Nawet
nie dał jej dokończyć. Wyciszył telefon, wstał i poszedł do
łazienki. Cholera jasna, pomyślał, co za idiotka. Wiedział, że
powinien z nią szybciej zerwać, a nie czekać. Teraz poleci na
skargę do Patricii, bo przecież to jej dobra koleżanka. A jego
droga siostra przygotuje mu kazanie, jak tylko pojawi się w progu
jej domu. Być może zasługiwał na to, ale to jednak on podejmuje
decyzje. Teraz najważniejsza była Molly i tylko ona. Muszą się w
tej kwestii porozumieć, a on musi je obie chronić. Znalazł Amy w
kuchni, pijącą kawę. Nie była zła, bo domyślała się, że
kogoś ma, sam to dawał do zrozumienia. Powiedziała, żeby sobie
nalał kawę i chyba chciała z nim porozmawiać. Tak, czas na
kolejną poważną rozmowę i wiedział, że łatwo nie będzie.
Zmieniła się i to bardzo, nie była już tą samą delikatną Amy,
która na wszystko się zgadzała. Poznał ją już na tyle. Gdzieś
tam czuł, że nadal ‘jego’ Amy, ukrywała się, ale jednak już
inna.
Po pierwsze: slowa piosenki i ze wyglada jak aniol - rozbroilo mnie to najbardziej dzisiaj. Rianna podoba się Nat'owi! Nie dziwota, bo Rianna jest przesliczna!!! Fajnie by było jakby się spikneli. Zdziwilam się postawa Mike'a, myslalam, ze bedzie bardziej zly na Padda, ale chyba sprawa z Colinem zalagodzila sytuacje. Ty, Kelly, rozmowa jutro - mam nadzieje, ze jeszcze bedzie. Ty, Autorko - swietna czesc! Hehe! Już wiadomo, po co byla Fiona na Paddym. Zeby uslyszala to Vera. Ale Paddy się nie fair wobec niej zachowal, to prawda. No i wiemy już, co chce Paddy! Odzyskac Amy! Już na bank! Tylko czy Amy bedzie chciala?
OdpowiedzUsuńsłowa piosenki, jego piosenki... No tak Rianna podoba się Nathan'owi, zobaczymy nic nie powiem wiecej... Mike jest zły, ale teraz swoja złość skierował na Colin'a a nie na Paddy'ego, ale P doskonale wie, że Amy nie będzie zadowolona jak się dowie co on wygadał... jak to co Fiona robiła na Paddy'm dawała mu buzi po psiemu :) Tak P chce ją odzyskac, tylko Amy zbyt duzo ma za sobą żeby tak łatwo mu poszło...
UsuńPojawiło się tyle pytań i niecierpliwie czekam teraz na odpowiedzi. Coś czuję, że będzie się działo! I super, że Paddy zrozumiał, co dla niego w życiu najważniejsze i że chce odzyskać Amy i Moly. Bardzo im kibicuję :)
OdpowiedzUsuńJakie pytania? Tak Paddy chce, tylko czy to takie proste?
UsuńPytania o to co będzie z Padem i Amy, w jaki sposób i czy odbudują swoją relację; o to czy będzie coś między Natem i Rianną; jak zakończy się sprawa z Colinem i Verą. Czekam niecierpliwie :)
Usuńaaa no tak będą odpowiedzi na te wszystkie pytania :)
Usuńno no no robi się ciekawie z Rianna i Natem ;) super;) kibicuje im..Paddy no staraj się staraj ..jest o co walczyć ! świetna męska rozmowa ....i ta Vera jakas wariatka co ona ma z tym łóżkiem..trzeba ja z Colinem zapoznać..świetny rozdział
OdpowiedzUsuń:) a tak robi się ciekawe, skoro Rianna zostaje u Nat'a :) a Vera nie wie, że Paddy został juz dawno temu nauczony tak, że spokojnie rozmawia z kobieta, a nie jest obrażany i nie moze nawet nic wytłumaczyc... Tym razem to Amy słyszała jego rozmowe...
UsuńDzięki You lubię poniedziałki! Bo zawsze sobie niedzielną część zostawiam na poranek w poniedziałek jak zasiadam w pracy przy biurku. I wiesz co autorko? Wtedy zawsze ten poniedziałek jest lepszym dniem. A teraz do meritum: część wyjaśniające troszkę (szczególnie te rzeczy co mnie interesowały, a mianowicie relacje rodzinne) ale również pojawia się wiele kolejnych niewiadomych. Fajnie, że Mike i Nate tak pogadali z Kellym, fajnie, że Paddy powiedział braciom o Collinie - wg mnie postąpił słusznie i razem powinni mu dać szkołę życia. Riri i Nate, nonono ciekawe co z tego wyjdzie :D Vera... No cóż, nie dziwie się jej tym razem, Paddy powinien ją poinformować i porozmawiać jak człowiek. Też bym się na miejscu Very #$%^%^ przecież Paddy ją całkowicie zlekceważył i okazuje jej całkowity brak szacunku! Niech z nią pogada, bo tak skrzywdzona kobieta zdolna jest do wszystkiego...
OdpowiedzUsuńDziękuje i Ty również uczyniłaś mi wilelką radość Bo wiem co powinna dodać jeszcze do kolejnego rozdziału i pozwól, że zaczerpnę z Ciebie :) hehe
UsuńChodzi oczywiscie o Paddy'ego i Verę i jego zachowanie.
Przeczytałam wszystko!wow!ile tu zwrotów akcji,ciekawych postaci,poruszajacych rozmow!wątki poboczne,np.romansik sąsiadki i brata Amy również ekstra.czekam na więcej:) :)dziękuję Ci Aniu za wspaniała lekturę:) :)
OdpowiedzUsuńSuper, że doszłaś już do końca :) i co nieco będziesz miała jeszcze do poczytania :) staram się bardzo urozmaicać, ale jakby nie patrzeć nie chce juz za bardzo mieszać, mam kilka wątków do skończenia... więc na nich się skupię.
UsuńDziękuje za przeczytanie ::)
Amy byla inna przede wszystkim dojrzala nie tylko do roli matki, ale rowniez do byci z Paddym. - bo oni beda ze soba no nie ?? W kazdym razie rozmowa z bracmi mnie rozczulila. Moj brat zachowuje sie tak samo.
OdpowiedzUsuń:) super że rozmowa braci Amy z Paddym podobała Ci się :) ja nie mam starszych braci, ale zawsze chciałam mieć :)
Usuńa odpowiedz na swoje pytania uzyskasz :)