Któregoś
dnia Paddy z Angelo dogrywali coś, miksowali i okazało się, że
wszyscy już dawno poszli. Stwierdzili, że skoro i tak są sami to
skończą pracę, a jutro zrobią sobie wolne. Napisali sms’y do
swoich pań, które już spały. Pracowali do 7 rano, aż zjawili się
inni. Paddy nalał sobie kawy i zadzwonił do Amy.
- Dzień dobry kochanie – powiedział cicho – Obudziłem Cię?
- Dzień dobry – uśmiechnęła się – Właśnie czytałam sms’a. Pracowałeś całą noc? Szalony jesteś.
- No wiem, ale byliśmy z Angelo sami i wykonaliśmy kawał dobrej roboty.
- To super. Pewnie jesteś bardzo zmęczony skarbie, co? – zapytała zatroskana.
- Jestem, ale zaraz się położę na godzinkę, no może dwie. A do której masz zajęcia? – zapytał.
- Mam do 12, czemu pytasz?
- Bo może się położę, a Ty byś po mnie przyjechała po swojej pracy. Mówiłaś, że chcesz na zakupy jechać, więc idealnie się składa, co?
- Ok, to tak zrobimy. Połóż się, a ja po 12 przyjadę. Samochód i tak stoi pod domem.
- Idealnie. Pogadam jeszcze z rodzeństwem i położę się – zaśmiał się – Amy, już tęsknię za Tobą.
- Oj Paddy, Paddy. Zobaczymy się za parę godzin.
Rozłączył
się i uśmiechnął do siebie. Kiedyś by w życiu nie pomyślał,
że będzie tak szczęśliwy, że będzie kochał i będzie aż tak
kochany. To wielkie szczęście. Wiadomo, że bywają ciężkie
chwile, ale chciał zrobić wszystko by się udało. Wychodząc z
kuchni zobaczył Joanne, która coś szukała w torebce. ‘Czemu ona
za mną chodzi’ pomyślał, ‘albo mi się zdaje tylko’. Poszedł
do rodzeństwa, gdzie omawiali sprawy, zjadł śniadanie i poszedł
się położyć. Zaciągnął rolety w oknie, by było ciemno.
Ściągnął spodnie i koszulkę, bo było ciepło, został w samych
bokserkach. Był bardzo zmęczony, a 24 godziny na nogach zrobiły
swoje, zasnął jak dziecko, a do tego mocno, bardzo mocno.
Musiała
wyjść na chwilę, a jak wróciła dowiedziała się, że poszedł
spać. ‘Idealnie’ pomyślała, opowiadał Angelo jak ruda go
budzi, więc wykorzysta tę wiedzę, miała przewagę nad nim.
Wiedziała więcej niż powinna, a on nie zdawał sobie z tego
sprawy. To będzie słodka zemsta, powinno się udać. John’a nie
ma, bo poszedł sobie z Jim’em i dobrze. A zresztą nie zależało
jej już na John’ie. Wszystko było pod kontrolą i chciała to
zrobić. Kilka razy ją odrzucił i teraz za to zapłaci. Miał
pecha, a ona będzie miała zabawę. Sprawdziła cicho, gdzie wszyscy
są i po cichu udała się do pokoju, w którym spał. Uchyliła
drzwi, słyszała jego spokojny oddech, więc weszła i zamknęła za
sobą drzwi. Nawet nie drgnął, spał nadal, podeszła do sofy i
spojrzała na niego. Uśmiechnęła się do siebie, nawet nie czuła
wyrzutów sumienia, bo chyba dawno już nie miała. Może i była to
perfidia z jej strony, ale była ciekawa jaki jest w łóżku, zawsze
chciała to wiedzieć. W pokoju było ciemno, ale jak przyzwyczaiła
się do mroku to widziała go wyraźnie, leżał na wznak, ‘no
doskonale’ pomyślała. Jakby czekał, a dla niej to było jak
zaproszenie. Fajnie wyglądał jak spał, tak spokojnie, ciekawie jak
zareaguje na nią, pomyślała. Ściągnęła bieliznę i rozpięła
bluzkę. Przejechała dłonią po jego klatce piersiowej, nawet nie
drgnął. Zrobiła to po raz drugi, trzeci, czwarty, a on cały czas
spał bardzo mocno. Nie zareagował na nią wcale, to było dla niej
jak policzek. Może by się wycofała, ale właśnie dlatego,
zostanie tu i doprowadzi sprawę do końca. Zrobi to, będzie go
miała. Był w samych bokserkach i to jej ułatwiło sprawę, włożyła
pod nie rękę i dość szybkim ruchem doprowadzała go. Z
zadowoleniem patrzyła na niego, ‘hm’ pomyślała ‘udało się
jednak’. Zastanawiała się jak go obudzić, ale pomyślała, że
sam w końcu dobudzi się, bo inaczej nie jest możliwe. Dotykała go
nadal i sama była gotowa, tylko jeszcze prezerwatywa.
Paddy
poczuł dotyk na swoim ciele, pomyślał, że Amy go budzi, lubił
jak to robiła. To byłe miłe, chociaż tym razem bardziej agresywne
niż zwykle, Amy była zawsze delikatna. Ale pobudka, pomyślał i
nawet nie otwierał oczu. Było miło, ale inaczej. Otworzył oczy,
ale nic nie widział, bo było ciemno w pokoju. ‘Zaraz gdzie ja
jestem’ pomyślał, coś mu nie pasowało. Usłyszał dźwięk
rozrywanego opakowania i Amy sprawnym ruchem założyła mu
prezerwatywę. Chwilę nawet nie myślał, bo skupiał się nad tym,
co się działo. Siadła na nim. Budził się, bo i wrażenia zaczęły
się inne. Niby było mu dobrze, ale inaczej niż zwykle. ‘Ale
zaraz’ doszło coś do niego ‘my nie używamy prezerwatyw’
pomyślał ‘Amy bierze pigułki’.
Amy
przyjechała po 12, szukała Paddy’ego, ale dowiedziała się od
Joey’a, że on jeszcze śpi. Chwilę stała z nim i rozmawiali, a
potem poszli razem do Paddy’ego. Niestety okazało się, że
pomylili pokoje i obudzili Angelo. Śmiali się i już we trójkę
poszli obudzić kolejnego brata. Usłyszeli huk dobiegający z pokoju
Paddy’ego, jakby ktoś uderzył o podłogę i jego krzyk. Stanęli
jak wryci. Chcieli tam wejść, ale usłyszeli jak Paddy do kogoś
krzyczy.
- Co Ty tu do cholery robisz?
- To moja zemsta – powiedziała pewnie Joanne.
- Pogięło Cię? – nie mógł się powstrzymać od krzyku Paddy - Co to ma być? Dlaczego zakradasz się do pokoju w którym śpię. Dlaczego to zrobiłaś? Odpowiedź do cholery!
Amy
stała zszokowana pod tymi drzwiami i patrzyła na Angelo i Joey’a,
nic nie rozumiejąc. Chciała tam wejść, ale Joey ją powstrzymał.
Podeszli do nich John i Jim z minami, jakby chcieli powiedzieć ‘co
tu się dzieje?’
- Jak widzisz - powiedziała już normalnym, pewnym głosem Joanne – To była zemsta. I udało mi się.
- Zemsta? Za co? Nie rozumiem tego co zrobiłaś, jakim prawem się tu zjawiasz i robisz coś takiego. Wiedziałaś, że nigdy bym Cię palcem nie dotknął i dobrałaś się do mnie jak spałem. Naprawdę jesteś nienormalna. Masz to jak w banku, że John się o tym dowie. To było chore!
- Nic mnie John nie interesuje – powiedziała szybko – I tak planowałam odejść, a to było częścią planu.
- Brzydzę się Tobą!
- Trudno, jakoś mnie to nie obchodzi. Jestem ciekawa co powiesz tej swojej rudej, hahaha.
- Jesteś zwykłą dziwką! Idź stąd! Nie mogę na Ciebie patrzeć.
Amy oparła się o ścianę i zsunęła się
po niej w dół, Angelo z Joey’em tylko na siebie patrzyli, a John
zrobił się blady, ale poznał głos i wiedział kto to. Pomyślał
'dość' i wszedł tam. Paddy stał na środku pokoju, był ubrany,
blady, zaspany i wściekły, a Joanne siedziała na kanapie z
uśmiechem na twarzy. Paddy popatrzył na niego.
- John... weź ją stąd – powiedział cicho - Zabierz ją, inaczej ją zmorduje.
- Zabieraj się stąd – powiedział ostro John – Usłyszałem już tyle, że wiem, że z nami to koniec.
- Idę, jak już powiedziałam i tak chciałam odejść.
Wyszła
z pokoju i zobaczyła, braci męża, a także Amy, niewiele myśląc
podeszła do niej i powiedziała.
- I co ruda? Miałam rację, co? - uśmiechnęła się – Zawsze wygrywam, a ta zemsta była słodka.
- Wynoś się stąd idiotko! - krzyknął Angelo i odepchnął ją od Amy, która blada i trzęsąca się siedziała na podłodze - Wy...noś się!
Na
co ona się roześmiała i szła w stronę wyjścia, minęła Kirę,
która słysząc krzyki szła zobaczyć, co się stało. Joanne
uśmiechnęła się z triumfem w jej stronę, a Kira przyspieszyła
kroku. Zobaczyła Amy, podbiegła do niej i nawet nie pytała co się
stało, tylko usiadła obok niej i objęła ramieniem. Zapanowała
cisza i słychać było tylko tłumiony płacz Amy, która przytuliła
się do ramienia Kiry.
O nie ! Nie ! Nie ! Nie ! Szok ! Co to za potwór ! ale to nie była zdrada , kazdy by sie dał podejść to nie wina Paddiego ! Amy to mądra kobieta zrozumie , ogarnie ta sytuacje prawda ? Nie zostawi go ? Znam prolog ale to nie przez ta kobietę sie rozstana ? Ułoży sie to jakoś ?
OdpowiedzUsuńniestety tak, obiecała zemstę i zrobiła to...
UsuńRiri, znasz Amy? :)
Zgadzam się z Riri, to nie wina Padzika, On jedynie stał się ofiarą podstępu!!! Na miejscu Kelly to bym ją zaskarżyła!!! Ona mi normalnie przypomina tą całą Manuele co prześladowała Paddyego!!!!
Usuńnie pamiętałam o Manuelle jak to pisałam...
UsuńCzy zaskarżą, najpierw John musi sobie poradzić z ta sytuacją, jego żona niestety...
zdradzę tylko tyle,że to prawda, że Amy jest mądrą kobietą... widziałyście jej reakcję, jej zachowanie w stosunku do Paddy'ego...
Ja pierdole!!!!!! Ta wredna pizda Joanne!!!! Dobrze chociaż, że Amy usłyszała pod drzwiami co się naprawdę stało, a nie weszła jak ta picza na nim siedziała. No Amy wstawaj spod tej ściany leć za tą lafiryndą i wyrwij jej wszystkie włosy!!! Obij pysk na kwaśne jabłko!!! No dalej!!! Boże!!! Ale się zdenerwowałam!!!
OdpowiedzUsuńno niestety zrobiła to... autorka nawet nie chce myśleć co Amy i Paddy czują i Johnny....
UsuńJa pierd....ale zdzira. Mam nadzieję, że Amy nie potraktuje tego poważnie....to nie była zdrada, tym bardziej, że słyszała ich dialog....wie, że Paddy by ją nawet kijem nie dotknął. Wszyscy Kelly powinni jej mordę obić i za kudły przeczołgać po wyboistej drodze..... Aniu....jeśli Amy będzie miała jakieś wonty po tej sytuacji, jeśli go zostawi.....to u mnie jest przegrana.
UsuńSuper ten Twój kryminał. Emocje straszne....Dobrze, że założyła chociaż prezerwatywę.....no co za pizda...
Amy wie, spokojnie Anette :)
Usuńto jest jedyne co zdradzę... Amy da radę i wie komu wierzyć...
dobrze, ze założyła, ble, ale to go zastanowiło, własnie to i nie tylko, czuł, że coś jest inaczej niż zwykle...
Tak znam ;) i wierze , ze Amy nie zostawi Padzika,nie przekreśli tych lat , tylu starań !wierze ze zaraz wstanie , otrze łzy i ogarnie sytuacje ! Szkoda mi Padiego , chyba bArdziej Jemu bedzie cieżko ...To jest wykorzystanie co ona zrobiła
OdpowiedzUsuńtak to prawda Paddy bardzo przeżył to co się stało, a AMy jak już napisałyście jest mądrą kobietą...
UsuńOlusha a co było z tą Manuele.... ja nic nie wiem.
OdpowiedzUsuńAnetko no była taka jedna picza z Austrii bodajże co naszego Padzika oskarżyła o molestowanie seksualne, o to, że ją uderzył jej głową w podłogę i coś tam jeszcze. Potem pisała piosenki, że Paddy jest głupi i takie tam wrzucała na youtube, aż w końcu kiedyś jej Kathy pojechała po rajtach, wyzwała od stalkera itp...
Usuńhaha, teraz popatrzyłam dokąd Wy macie, a ja się pytam czy widziałyście reakcje Amy w stosunku do Paddy'ego...
OdpowiedzUsuńno nie mogłyście haha jej widzieć, bo to nie ten rozdział... tak to jest jak autorka nie spojrzy dokąd dała rozdział i coś mi nie grało...
Miałam taki fajny, emocjonujący komentarz napisany. Ale nie załączył się jak pisałam w bb. Ech... Brzmiało to mniej więcej tak:
OdpowiedzUsuńO kurwa! Co za wredna małpa! Jak ona mogła zrobić coś tak potwornego? Już wiadomo, czemu tak zbierała te informacje. Wiedziała, jak go budzi ruda. Matko bosko kochano! No nie pozbieram się chyba po tym. Oby oni oboje się pozbierali. Bo, że Amy, to ja myślę, że tak. Od początku wiedziała, co i jak z tą Joanne, nie raz już pokazywała jak jej zależy na Paddym, jaką ma do niego cierpliwość, ile rzeczy mu wybaczala. Ech... Już się nie mogę doczekać kolejnej części, mam nadzieję, że jakoś to się wszystko ułoży i poskłada.
zemsta jest słodka...szkoda tylko, że ubrana w gumkę :-D
UsuńAle szok!
OdpowiedzUsuńAle Riri ma rację...słyszała każde słowo Joanne, że to była zemsta I Paddyego, że dobrała się do niego, jak spał...Mimo wszystko to był gwałt ;/