Dziękuje
za czytanie mojego opowiadania. Tyle miesięcy, dni, godzin było tu
z Wami i ze mną. Czasem radość, smutek, złość, przerażenie i
wiele, wiele innych uczuć…, ale to już pożegnanie, obiecałam,
że będzie miało początek i koniec. Bohaterowie sami mnie
poprowadzili do miejsca, w którym dziś jestem. Jestem szczęśliwa,
że tak to się skończyło. Chciałam się przyznać, że jak
zaczynałam pisać miałam plan, ale tylko do prologu. Potem
bohaterowie sam mi ‘pomagali’ albo ‘przeszkadzali’, co kto
woli. Całość powstawała w trakcie i czasem z waszymi sugestiami.
Za co ogromnie dziękuję.
Jest
wiele osób, którym chciałam podziękować za te dni z Wami. Byłam
tu od 23.03.2014 roku
to osiem miesięcy :) bardzo długo… czasem były chwile
zwątpienia, ale zawsze była jedna osoba, która ZAWSZE, ale to
ZAWSZE była ze mną. Ale o tym zaraz.
To
były piękne dni, piękne chwile i na pewno zostaną ze mną w mojej
pamięci na zawsze.
Dziękuję;
Ola
zawsze byłaś ze mną, od
prologu po epilog. Tylko Ty wiedziałaś, co czuję pisząc i jakie
emocje są ze mną przy tworzeniu. To Ty mnie pocieszałaś,
wirtualnie ocierałaś łzy, a przy chwili zwątpienia pomagałaś.
Mówi się, ‘że prawdziwych
przyjaciół poznaje się w biedzie’,
a Ty pokazałaś, że tak jest. Każdego dnia, w każdej godzinie
mogłam napisać do Ciebie i dostawałam to, czego potrzebowałam,
czasem jeden sms, mail czy telefon potrafił postawić na nogi.
Czasem było to pocieszenie, czasem napisanie jednego wow, piękny
rozdział czy cokolwiek innego i to było najważniejsze dla mnie.
Tylko Ty wiesz wszystko, co przyjaciel powinien wiedzieć w takich
sytuacjach. Ta opowieść była z dedykacją dla Ciebie i było warto
to napisać. Właśnie, dlatego, że zawsze byłaś. Warto uczyć się
być coraz lepszą. Dziękuje Ci za wszystko. Za pomysły, za
korekty, za komentarze, za porady, podpowiedzi, uśmiech, łzy, ból,
strach, wściekłość, które Ci towarzyszyły przy czytaniu
opowiadania. Ach i za bycie pierwowzorem dla Olivii, mimo, że nie
było jej tak dużo jakbym chciała, ale Olivia zawsze towarzyszyła
nam. Była wtedy, kiedy było to najbardziej potrzebne Amy… I nie
płacz czytając to, bo i ja się popłacze.
Aleksandra
dziękuje, że mimo dużej ilości czasu, który spędzasz przy Twoich cudownych synach,
znalazłaś czas, aby czytać i dziękuje za komentarze.
Najważniejsze było dla mnie Twoje wsparcie i Ty wiesz, kiedy. Jeden
telefon, a ja coś zrozumiałam. Kilka zdań, które były ważne.
Dziękuję Ci bardzo za to z
całego serca.
Ania
Tobie przede wszystkim za to, że jesteś! Na grupie zawsze chętnie
zgadywałaś i komentowałaś. A przede wszystkim czytałaś i
czekałaś. Za bycie super pielęgniarką :)
Olusha
za cudowne komentarze, spostrzegawczość. Dziękuję za to, że tu
byłaś ze mną i moimi bohaterami. Za użyczenie imienia do małej
rólki.
Jesień
za to, że tu byłaś, czytałaś i komentowałaś. Dziękuje.
Aneta
dziękuje za Anette Fox, była
ważna w opowiadaniu i mam nadzieję, że podobała się Ci się ta
rola, bo tylko Aneta tak mocno broni Paddy’ego nieważne, co by
zrobił. Dzięki.
Riri
dziękuje za to, że byłaś od początku, za komentarze i za Riannę.
Dżaga
za nadrobienie, za komentarze.
Dzięki.
Betsy
za super pomysł, za bycie i
super komentarze. Dzięki.
Kamila
za czytanie i bycie na grupie.
Dzięki.
Gosia,
mimo, że napisałaś tak późno,
wtedy, kiedy właśnie pisałam ostatnią część, kiedy już szłam
do końca opowiadania. Jednak było to ważne, bo to takie małe
podziękowanie dla mnie. Komplement jednocześnie z krytyką i to
naprawdę było ważne. Dlatego ostatnie części od 63 do epilogu
były znowu poddawane ostremu szukaniu błędów i powtórzeń, bo
dobra krytyka pozwala się rozwijać. Dziękuje.
Ilona
na sam koniec mnie zaskoczyłaś, widziałam, że czytasz zaproszenia
do rozdziałów i zajawki, ale tak idealnie trafiłaś. To było
miłe, bo widziałam, że jednak ktoś to czyta. Dziękuję Ci bardzo
za to.
M.
D. Za czytanie i wspólne
pisanie tzn. w tym samym czasie. Dzięki.
Boom
dziękuje za bycie czytelnikiem.
Oraz
podziękowania dla Moniki,
Carol, Clasissy za to, że
byłyście…
Nie
mogę zapomnieć o grupie osób na FB i o tym, że czytałyście
zajawki, komentowałyście... To bardzo ważne dla autora.
Oczywiście
podziękowania należą się dla wszystkich, którzy czytali tutaj na
blogu. Dziękuję Wam również.
Odsłony
i wejścia na blog pokazywały mi, że warto :) Za co również
jestem wdzięczna.
Zbyt
dużo rzeczy, a tak trudno wyrazić swoją wdzięczność, zebrać to
wszystko w słowa.
Dziękuje
za prolog, 65 rozdziałów i epilog...
Dziękuje
jeszcze raz wszystkim i każdemu z osobna.
Oczy jakoś dziwnie mi się zaszkliły... Dziękuję.
OdpowiedzUsuńa pisałam żebyś nie płakała :) hihi
UsuńAniu, ja naprawdę nie wiem, co mogłabym napisać, wychwaliłaś mnie pod niebiosa, a ja jestem taką normalną, zwykłą Olą... I co poradzę na to, że Cię polubiłam od 'pierwszego przeczytania'. Chyba obu nam wyszła ta przyjaźń na dobre, co nie? I dalej wychodzi. A czy Ty mnie nie wspierasz w moich chwilach zwątpienia? To działa w dwie strony. Napisałaś tak piękne podziękowania, że mimo tego, iż czytam na spokojnie, po raz drugi, po opadnięciu emocji, to i tak piszę nieskładnie, nieporadne, a weeeeeź! Także jeszcze raz ogromne, ale to przeogromne: dziękuję! Za You, za Olivię, za wszystkie emocje związane z czytaniem i za pierwszeństwo... :*
UsuńOluś, Ty wiesz... i ja wiem :) tak dziękuje za to, ze mogłysmy się spotkac i ta przyjaźń jest bardzo ważna... ale Ty to wiesz :)
UsuńI masz babo placek. 10 lat później też mi łzy lecą. Aniu, jest 10 lat później, a my się przyjaznimy, 10 lat później, a my się wspieramy, 10 lat później, a piszemy prawie codziennie, 10 lat później, a odwiedzamy się często, 10 lat później, a my po prostu jestesmy! Moja synchro! ❤️
UsuńZapomniałaś dodać 10 lat później i nowoczesne formy komunikacji czyli 'nie chce mi się pisać więc nagram' tak 10 lat później a my nadal się wspieramy. Nawet tym, że czytamy swoje opowiadania razem i komentujemy. Dziękuję że jesteś...Ty wiesz co...
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJednak lubimy ogromnie czytać w jednym czasie i komentować sobie... Uwielbiam to
UsuńDziękuję Olu za kolejny trudny rok gdy byłaś , ty wiesz....
Przeczytałam nasze komentarze z poprzednich lat. A weeez! Tak, czytanie w jednym czasie, to jest to! Uwielbiam to też. Rok był trudny, prawda, ale jestem i nigdzie się nie wybieram!
UsuńI kolejny rok za nami, już lepszy ale jednak dla mnie trudny, ale i kolejny raz tu musi być coś napisane, bo to się stało tradycją 😉
UsuńANiu i ja się wzruszyłam! Więc skoro tu na karcie podziękowania, to ja Ci chciałam podziękować za to, że pisałaś, że dane mi było czytać Twoje opowiadanie, za umilanie mi każdego poniedziałku i tym samym rozpoczynanie niemal każdego tygodnia od You. Dziękuje za to, że napisałaś tak genialny prolog, że nie sposób było z Tobą nie zostać do końca. Dziękuję za emocje, wzruszenie, złość i miłość do bohaterów! dziękuję!!!! P.s. Jedynie nie dziekuje za to, że nie uśmierciłaś tej pizdy Joanne ;)
OdpowiedzUsuńAutorko!!! To była wspaniała droga!
:) a prosze bardzo :) jak zawsze Twój komentarz mnie 'rozwalił' i chichram się zamiast isc spac :) dziękuje :) za wszystko :)
UsuńAnuś...ja też dziekuje za całe opowiadanie.....A szczególnie za rolę Pani mecenas .....szkods tylko że owa mecenas nie miała jakiegoś maleńkiego romansiku z P...eheh.... Dziękuję za cudownie spędzone chwile przy lekturze YOU....A teraz szampan za zdrowie autorki....
OdpowiedzUsuńJakby Pani Mecenas miała romansik z Paddym :) hm, to chyba tym Paddym sprzed lat :) ale wtedy się nie spotkali :( wiec nie było romansiku :)
UsuńDzięki
Dziękuję za pamięć. To, że nie ma mnie w grupie, ani nie komentowałam, nie oznacza, że nie czytałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
To miło :) Jak miałam nie wspomnieć o Tobie :) Byłas jedną z pierwszych czytelniczek, dziękuje :)
UsuńMiło mi, że czytałaś :)
Pozdrawiam :)
Ja również przyłączam się do podziękowań za pamięć :) Wiem dobrze jak ważne jest wsparcie czytelniczek a nas spotkało to częście, że mamy najlepsze czytelniczki na swiecie :). Gratuluję ukończonego opowiadania! :)
OdpowiedzUsuńA dziękuje bardzo :) Tak masz rację, wsparcie czytelniczek jest ważne :)
UsuńOjej dziękuję, że napisałaś i do mnie :)
OdpowiedzUsuńJa również Ci dziękuję za to opowiadanie, mam nadzieję, że to nie będzie koniec Twojej przygody z pisaniem i zaprosisz nas wszystkich w następną podróż z Twoją wyobraźnią :) Gosia
Gosiu dzięki Tobie uwierzyłam że nie jest tak źle z moim pisaniem i pomysłem, więc jak mogłam Cię nie wymienić w podziękowaniach :)
UsuńDziękuje Ci bardzo i jesli tylko cos nowego by powstało napisze :) na razie moja wyobraźnia cos nie chce zadziałać i chyba potrzebuje urlopu :)
To ja dziękuję za tak wspaniałą podróż w ich świat. Czytałam od początku, chociaż nie komentowałam. Ale obiecuję poprawę przy następnym opowiadaniu :) Życżę Ci dużo weny i pomysłów Aniu.
OdpowiedzUsuńIlona
:) cieszę się że czytałaś i to jest dla mnie najważniejsze :)
UsuńTy nam dziękujesz? To my Tobie powinnyśmy dziękowac.
OdpowiedzUsuńDziękuje za prolog, 65 rozdziałów i epilog, za 97810 słów, które napisałaś. Dałaś mi dużo chwil pełnych wzruszeń, radości, smutku, złości, zaskoczenia i oczekiwania... Były dni w które tak wyczekiwałam na kolejne części że wielokrotnie wchodziłam na Twoją stronę, by sprawdzic, czy już coś dodałaś,W inne specjalnie tego nie robiłam bo chciałam zostawic sobie chwilę przyjemności z lekturą na specjalną okazje (np. mąż na meczu a ja sama w domu...)
Zyczę Ci dalszej owocnej twórczości i pamiętaj że również w realu możesz liczyc na moje wsparcie. Ściskam mocno.
Wiem Olu, wiem :)
UsuńBo Ole to fajne dziewczyny :):)
O rety, ale mi smutno, że nie ma nic nowego do poczytania..
OdpowiedzUsuńAniu, mam apel, stwórz nowy blog!! Twój talent się marnuje! :)
Na razie kochana nie, brak pomysłów i głowa nadal coś nie chce współpracować...
Usuńale jeśli coś będzie dam znać :)
Kochana ja również dziękuję za piękną przygodę z You ...za śmiech , łzy , wspólne komentowanie , za wspaniała przygodę ! Dziękuję ...pamiętasz kiedyś mi coś obiecałaś ...czekam i nie zapomniałam ! Rozwijaj się ! całuje
OdpowiedzUsuńdzięki Riri :) tak kiedys cos obiecałam, ale teraz jest tyle interesujących Kelly - opowiadań, że kolejne nie jest dobrym pomysłem :)
UsuńMasz teraz wiele ciekawych- jest Vivian, jest opowiadanie Melanii, joasi i Marty :) więc trochę tego jest i kolejne kelly-opowiadanie na razie nie wchodzi w rachubę :)
na razie wiem, że tak owe nie powstanie, ale nie mówie że nigdy :)
buziaki :)
To ja dziękuję, że mogłam czytać ":)
OdpowiedzUsuńTobie przede wszystkim wielkie dzięki!
OdpowiedzUsuńKaś