wtorek, 18 listopada 2014

Podziękowania

Dziękuje za czytanie mojego opowiadania. Tyle miesięcy, dni, godzin było tu z Wami i ze mną. Czasem radość, smutek, złość, przerażenie i wiele, wiele innych uczuć…, ale to już pożegnanie, obiecałam, że będzie miało początek i koniec. Bohaterowie sami mnie poprowadzili do miejsca, w którym dziś jestem. Jestem szczęśliwa, że tak to się skończyło. Chciałam się przyznać, że jak zaczynałam pisać miałam plan, ale tylko do prologu. Potem bohaterowie sam mi ‘pomagali’ albo ‘przeszkadzali’, co kto woli. Całość powstawała w trakcie i czasem z waszymi sugestiami. Za co ogromnie dziękuję.
Jest wiele osób, którym chciałam podziękować za te dni z Wami. Byłam tu od 23.03.2014 roku to osiem miesięcy :) bardzo długo… czasem były chwile zwątpienia, ale zawsze była jedna osoba, która ZAWSZE, ale to ZAWSZE była ze mną. Ale o tym zaraz.
To były piękne dni, piękne chwile i na pewno zostaną ze mną w mojej pamięci na zawsze.
Dziękuję;

Ola zawsze byłaś ze mną, od prologu po epilog. Tylko Ty wiedziałaś, co czuję pisząc i jakie emocje są ze mną przy tworzeniu. To Ty mnie pocieszałaś, wirtualnie ocierałaś łzy, a przy chwili zwątpienia pomagałaś. Mówi się, ‘że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie’, a Ty pokazałaś, że tak jest. Każdego dnia, w każdej godzinie mogłam napisać do Ciebie i dostawałam to, czego potrzebowałam, czasem jeden sms, mail czy telefon potrafił postawić na nogi. Czasem było to pocieszenie, czasem napisanie jednego wow, piękny rozdział czy cokolwiek innego i to było najważniejsze dla mnie. Tylko Ty wiesz wszystko, co przyjaciel powinien wiedzieć w takich sytuacjach. Ta opowieść była z dedykacją dla Ciebie i było warto to napisać. Właśnie, dlatego, że zawsze byłaś. Warto uczyć się być coraz lepszą. Dziękuje Ci za wszystko. Za pomysły, za korekty, za komentarze, za porady, podpowiedzi, uśmiech, łzy, ból, strach, wściekłość, które Ci towarzyszyły przy czytaniu opowiadania. Ach i za bycie pierwowzorem dla Olivii, mimo, że nie było jej tak dużo jakbym chciała, ale Olivia zawsze towarzyszyła nam. Była wtedy, kiedy było to najbardziej potrzebne Amy… I nie płacz czytając to, bo i ja się popłacze.
Aleksandra dziękuje, że mimo dużej ilości czasu, który spędzasz przy Twoich cudownych synach, znalazłaś czas, aby czytać i dziękuje za komentarze. Najważniejsze było dla mnie Twoje wsparcie i Ty wiesz, kiedy. Jeden telefon, a ja coś zrozumiałam. Kilka zdań, które były ważne. Dziękuję Ci bardzo za to z całego serca.
Ania Tobie przede wszystkim za to, że jesteś! Na grupie zawsze chętnie zgadywałaś i komentowałaś. A przede wszystkim czytałaś i czekałaś. Za bycie super pielęgniarką :)
Olusha za cudowne komentarze, spostrzegawczość. Dziękuję za to, że tu byłaś ze mną i moimi bohaterami. Za użyczenie imienia do małej rólki.
Jesień za to, że tu byłaś, czytałaś i komentowałaś. Dziękuje.
Aneta dziękuje za Anette Fox, była ważna w opowiadaniu i mam nadzieję, że podobała się Ci się ta rola, bo tylko Aneta tak mocno broni Paddy’ego nieważne, co by zrobił. Dzięki.
Riri dziękuje za to, że byłaś od początku, za komentarze i za Riannę.
Dżaga za nadrobienie, za komentarze. Dzięki.
Betsy za super pomysł, za bycie i super komentarze. Dzięki.
Kamila za czytanie i bycie na grupie. Dzięki.
Gosia, mimo, że napisałaś tak późno, wtedy, kiedy właśnie pisałam ostatnią część, kiedy już szłam do końca opowiadania. Jednak było to ważne, bo to takie małe podziękowanie dla mnie. Komplement jednocześnie z krytyką i to naprawdę było ważne. Dlatego ostatnie części od 63 do epilogu były znowu poddawane ostremu szukaniu błędów i powtórzeń, bo dobra krytyka pozwala się rozwijać. Dziękuje.
Ilona na sam koniec mnie zaskoczyłaś, widziałam, że czytasz zaproszenia do rozdziałów i zajawki, ale tak idealnie trafiłaś. To było miłe, bo widziałam, że jednak ktoś to czyta. Dziękuję Ci bardzo za to.
M. D. Za czytanie i wspólne pisanie tzn. w tym samym czasie. Dzięki.
Boom dziękuje za bycie czytelnikiem.
Oraz podziękowania dla Moniki, Carol, Clasissy za to, że byłyście…
Nie mogę zapomnieć o grupie osób na FB i o tym, że czytałyście zajawki, komentowałyście... To bardzo ważne dla autora.
Oczywiście podziękowania należą się dla wszystkich, którzy czytali tutaj na blogu. Dziękuję Wam również.
Odsłony i wejścia na blog pokazywały mi, że warto :) Za co również jestem wdzięczna.
Zbyt dużo rzeczy, a tak trudno wyrazić swoją wdzięczność, zebrać to wszystko w słowa.
Dziękuje za prolog, 65 rozdziałów i epilog...
Za 97810 słów, które dla Was napisałam, za 196 stron w Wordzie oraz ponad 15 000 wejść na bloga.
Dziękuje jeszcze raz wszystkim i każdemu z osobna.

30 komentarzy:

  1. Oczy jakoś dziwnie mi się zaszkliły... Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pisałam żebyś nie płakała :) hihi

      Usuń
    2. Aniu, ja naprawdę nie wiem, co mogłabym napisać, wychwaliłaś mnie pod niebiosa, a ja jestem taką normalną, zwykłą Olą... I co poradzę na to, że Cię polubiłam od 'pierwszego przeczytania'. Chyba obu nam wyszła ta przyjaźń na dobre, co nie? I dalej wychodzi. A czy Ty mnie nie wspierasz w moich chwilach zwątpienia? To działa w dwie strony. Napisałaś tak piękne podziękowania, że mimo tego, iż czytam na spokojnie, po raz drugi, po opadnięciu emocji, to i tak piszę nieskładnie, nieporadne, a weeeeeź! Także jeszcze raz ogromne, ale to przeogromne: dziękuję! Za You, za Olivię, za wszystkie emocje związane z czytaniem i za pierwszeństwo... :*

      Usuń
    3. Oluś, Ty wiesz... i ja wiem :) tak dziękuje za to, ze mogłysmy się spotkac i ta przyjaźń jest bardzo ważna... ale Ty to wiesz :)

      Usuń
    4. I masz babo placek. 10 lat później też mi łzy lecą. Aniu, jest 10 lat później, a my się przyjaznimy, 10 lat później, a my się wspieramy, 10 lat później, a piszemy prawie codziennie, 10 lat później, a odwiedzamy się często, 10 lat później, a my po prostu jestesmy! Moja synchro! ❤️

      Usuń
    5. Zapomniałaś dodać 10 lat później i nowoczesne formy komunikacji czyli 'nie chce mi się pisać więc nagram' tak 10 lat później a my nadal się wspieramy. Nawet tym, że czytamy swoje opowiadania razem i komentujemy. Dziękuję że jesteś...Ty wiesz co...

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Jednak lubimy ogromnie czytać w jednym czasie i komentować sobie... Uwielbiam to
      Dziękuję Olu za kolejny trudny rok gdy byłaś , ty wiesz....

      Usuń
    8. Przeczytałam nasze komentarze z poprzednich lat. A weeez! Tak, czytanie w jednym czasie, to jest to! Uwielbiam to też. Rok był trudny, prawda, ale jestem i nigdzie się nie wybieram!

      Usuń
    9. I kolejny rok za nami, już lepszy ale jednak dla mnie trudny, ale i kolejny raz tu musi być coś napisane, bo to się stało tradycją 😉

      Usuń
  2. ANiu i ja się wzruszyłam! Więc skoro tu na karcie podziękowania, to ja Ci chciałam podziękować za to, że pisałaś, że dane mi było czytać Twoje opowiadanie, za umilanie mi każdego poniedziałku i tym samym rozpoczynanie niemal każdego tygodnia od You. Dziękuje za to, że napisałaś tak genialny prolog, że nie sposób było z Tobą nie zostać do końca. Dziękuję za emocje, wzruszenie, złość i miłość do bohaterów! dziękuję!!!! P.s. Jedynie nie dziekuje za to, że nie uśmierciłaś tej pizdy Joanne ;)
    Autorko!!! To była wspaniała droga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a prosze bardzo :) jak zawsze Twój komentarz mnie 'rozwalił' i chichram się zamiast isc spac :) dziękuje :) za wszystko :)

      Usuń
  3. Anuś...ja też dziekuje za całe opowiadanie.....A szczególnie za rolę Pani mecenas .....szkods tylko że owa mecenas nie miała jakiegoś maleńkiego romansiku z P...eheh.... Dziękuję za cudownie spędzone chwile przy lekturze YOU....A teraz szampan za zdrowie autorki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby Pani Mecenas miała romansik z Paddym :) hm, to chyba tym Paddym sprzed lat :) ale wtedy się nie spotkali :( wiec nie było romansiku :)
      Dzięki

      Usuń
  4. Dziękuję za pamięć. To, że nie ma mnie w grupie, ani nie komentowałam, nie oznacza, że nie czytałam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło :) Jak miałam nie wspomnieć o Tobie :) Byłas jedną z pierwszych czytelniczek, dziękuje :)
      Miło mi, że czytałaś :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Ja również przyłączam się do podziękowań za pamięć :) Wiem dobrze jak ważne jest wsparcie czytelniczek a nas spotkało to częście, że mamy najlepsze czytelniczki na swiecie :). Gratuluję ukończonego opowiadania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje bardzo :) Tak masz rację, wsparcie czytelniczek jest ważne :)

      Usuń
  6. Ojej dziękuję, że napisałaś i do mnie :)
    Ja również Ci dziękuję za to opowiadanie, mam nadzieję, że to nie będzie koniec Twojej przygody z pisaniem i zaprosisz nas wszystkich w następną podróż z Twoją wyobraźnią :) Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu dzięki Tobie uwierzyłam że nie jest tak źle z moim pisaniem i pomysłem, więc jak mogłam Cię nie wymienić w podziękowaniach :)
      Dziękuje Ci bardzo i jesli tylko cos nowego by powstało napisze :) na razie moja wyobraźnia cos nie chce zadziałać i chyba potrzebuje urlopu :)

      Usuń
  7. To ja dziękuję za tak wspaniałą podróż w ich świat. Czytałam od początku, chociaż nie komentowałam. Ale obiecuję poprawę przy następnym opowiadaniu :) Życżę Ci dużo weny i pomysłów Aniu.
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) cieszę się że czytałaś i to jest dla mnie najważniejsze :)

      Usuń
  8. Ty nam dziękujesz? To my Tobie powinnyśmy dziękowac.
    Dziękuje za prolog, 65 rozdziałów i epilog, za 97810 słów, które napisałaś. Dałaś mi dużo chwil pełnych wzruszeń, radości, smutku, złości, zaskoczenia i oczekiwania... Były dni w które tak wyczekiwałam na kolejne części że wielokrotnie wchodziłam na Twoją stronę, by sprawdzic, czy już coś dodałaś,W inne specjalnie tego nie robiłam bo chciałam zostawic sobie chwilę przyjemności z lekturą na specjalną okazje (np. mąż na meczu a ja sama w domu...)
    Zyczę Ci dalszej owocnej twórczości i pamiętaj że również w realu możesz liczyc na moje wsparcie. Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Olu, wiem :)
      Bo Ole to fajne dziewczyny :):)

      Usuń
  9. O rety, ale mi smutno, że nie ma nic nowego do poczytania..
    Aniu, mam apel, stwórz nowy blog!! Twój talent się marnuje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie kochana nie, brak pomysłów i głowa nadal coś nie chce współpracować...
      ale jeśli coś będzie dam znać :)

      Usuń
  10. Kochana ja również dziękuję za piękną przygodę z You ...za śmiech , łzy , wspólne komentowanie , za wspaniała przygodę ! Dziękuję ...pamiętasz kiedyś mi coś obiecałaś ...czekam i nie zapomniałam ! Rozwijaj się ! całuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Riri :) tak kiedys cos obiecałam, ale teraz jest tyle interesujących Kelly - opowiadań, że kolejne nie jest dobrym pomysłem :)
      Masz teraz wiele ciekawych- jest Vivian, jest opowiadanie Melanii, joasi i Marty :) więc trochę tego jest i kolejne kelly-opowiadanie na razie nie wchodzi w rachubę :)
      na razie wiem, że tak owe nie powstanie, ale nie mówie że nigdy :)
      buziaki :)

      Usuń
  11. To ja dziękuję, że mogłam czytać ":)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tobie przede wszystkim wielkie dzięki!
    Kaś

    OdpowiedzUsuń