Pojechał
do Angelo i Kiry. Miał nadzieję, że brat zrozumie sytuację i
razem coś wymyślą. Wiedział, że Angelo nie lubi wtrącać się
do spraw innych, ale Paddy był w to zamieszany, przez nią. Nie
lubił żony starszego brata, nie lubił w jaki sposób na niego
patrzyła i co do niego mówiła. Pierwszy raz od dawna powiedział
komuś o tym, co się dzieje i co wie, a Angelo go nie zawiódł. Co
prawda był w lekkim szoku, ale rozumiał postawę Paddy'ego w
stosunku do Joanne. Nie miał co prawda pomysłu, ale zawsze już mu
było lepiej, jak nie tylko on o wszystkim wiedział. Zaskoczyła go
Kira, która zapytała go czemu akurat dzisiaj chciał o tym
porozmawiać, wyjaśnić swoje zachowanie i na koniec zapytała.
- Paddy czy tu chodzi o to, że poznałeś kogoś? - zapytała domyślnie – Chcesz wszystko poukładać.
- Kira, a skąd wiesz? - zapytał Angelo.
- Angelo, ja go znam tak samo długo jak Ciebie, więc widzę coś czego pewnie i Paddy jeszcze nie wie. Dawno nie przyjeżdżałeś tak po prostu do nas pogadać o ważnych sprawach, zawsze się wygłupiałeś i błahe sprawy były dla Ciebie ważniejsze – powiedziała Kira do panów.
- Masz rację Kira, ale tu nie chodzi tylko o Amy. Mam już dość tej całej sytuacji jaką stworzyła Joanne – odpowiedział jej Paddy.
- Kira, ona ma na imię Amy – powiedział szeptem Angelo, zgrywając się.
- Angelo – zaśmiał się Paddy – Weź przestań.
- Nie mogę, od dawna nie słyszałem o żadnej dziewczynie. Wiedziałem, że masz co chwilę jakąś, ale teraz znasz jej imię, a to jednak coś nowego – powiedział.
- Ona chyba jedyna mi odmówiła – przerwał swoją wypowiedź Paddy, bo Kira właśnie wstała i zamierzała wyjść z pokoju – Kira, chciałem powiedzieć, że odmówiła mi pójścia na kawę. Innych rzeczy nawet nie proponowałem. Jeszcze.
- Paddy i to jest właśnie Twój problem. Jesteś zbyt pewny siebie... - powiedziała poważnie Kira – Nie będę słuchać jak gadasz takie bzdury. Zastanów się czego Ty chcesz? Przychodzisz i mówisz co Joanne zrobiła, a sam nie inaczej traktujesz dziewczyny. Tylko, że ona leci na kasę swojego męża, a Ty chcesz seksu z tymi dziewczynami. To jest nie fair.
- Kira, ale on jest moim bratem, a jego żona jakieś podchody do mnie robi, włazi mi do łóżka. Nie spałem z nią, nie mam zamiaru, ale kilka razy mi proponowała. Takim palantem nie jestem żeby to zrobić. Jak ja mam teraz postępować?– zapytał Paddy.
- Paddy pogadaj z nim. Tak dłużej być nie może – Angelo nagle spoważniał – Przecież jej zachowanie jest poniżej krytyki.
- Rozmawiałem, ale do niego nic nie dociera. Jest ślepy jeśli chodzi o nią – stwierdził Paddy.
- Omijaj ją z daleka, bo kiedyś coś zrobi, a wtedy Ty przede wszystkim na tym stracisz. On Ci nie uwierzy, że to jej wina – powiedziała zatroskana Kira.
- Wiem i omijam ją z daleka. Tylko, że brata tracę – powiedział wkurzony Paddy.
- Nic na to nie poradzisz. Dobra dajmy temu spokój, bo tu trudno coś powiedzieć. Opowiedz coś o Amy – zainteresował się Angelo.
- Nie ma na razie zbyt dużo do opowiadania – powiedział już wyluzowany Paddy – Wpadliśmy na siebie w sklepie, dała mi numer telefonu, zadzwoniłem, ale nie chciała się umówić, więc pisałem sms'y do niej, a dziś byłem u niej – opowiedział w skrócie.
- Tylko tyle? - Angelo nie dowierzał, znał brata i wiedział, że Paddy ciągle jakąś dziewczynę podrywa, a potem co robi, to już wiedzą tylko ściany hotelowe.
- No co? Wywaliła mnie z domu – przyznał się do tego, choć powiedział to cichym głosem.
- Ha ha ha. To to nasz podrywacz dostał kosza – zaśmiała się Kira, po czym wstała – Idę spać, Paddy zostań tu, jutro do siebie pojedziesz. Dobranoc.
- Ok. Dzięki. Dobranoc – podziękował dziewczynie brata.
- Dobranoc kochanie – powiedział Angelo słodkim głosem i pocałowali się na dobranoc, a Paddy aż wywrócił oczami.
Rozmawiali
jeszcze długo o tej sytuacji z Joanne, ale nic sensownego nie
wymyślili, więc poszli spać. Rano po śniadaniu Paddy jadąc do
siebie podrzucił Kirę na uczelnię. Już wysiadała z samochodu,
jak krzyknął:
- Kira! - aż się wystraszyła – Tam jest Amy, pewnie tu studiuje.
- Gdzie? Która to? Bo tu dużo jest dziewczyn – zapytała Kira.
- No ta, ruda z warkoczem, dżinsy i jasna kurtka – szybko starał się wytłumaczyć o którą dziewczynę chodzi.
- Widzę ją i nawet kojarzę, ale Paddy to fajna dziewczyna. Nie baw się nią – dodała cicho.
- Nie bawię się. Dobra idź już, bo się spóźnisz – zdenerwował się na nią, bo wiedział, że miała rację. Amy nie zasługiwała na to, aby ją tak traktować.
Kira
wysiadła i poszła, a Paddy napisał Amy sms'a, że życzy jej
miłego dnia.
Dostała
rano sms'a od Paddy'ego, była mile zaskoczona, bo był to miły sms
i w końcu bez podtekstów. Cały dzień zastanawiała się co założy
wieczorem na kolację z Paddym. Zauważyła, że ktoś jej się
przygląda. Popatrzyła raz, drugi i już wiedziała, to była ta
dziewczyna, którą widziała przed uczelnią. Rozmawiała z Paddym i
tym blondynem w okularach. Zastanawiała się, o co tu chodzi, kim
jest ta dziewczyna i dlaczego na nią patrzy.
Tekst odcinka: "potem co robi, to już wiedzą tylko ściany hotelowe.
OdpowiedzUsuńNo co? Wywaliła mnie z domu" Hahaha! Ale się śmiałam! Ale wtopa z tą Joanne. Tylko czyja to żona? I skąd on - Paddy wie, że Amy nie zasługuje na to, aby się nią bawić? Pzecież też jej nie zna. Coś musiało mu w niej podpasować i chyba faktycznie tylko to, że na niego nie leciała tylko cały czas odmawiała. Coraz ciekawiej się robi, już nie mogę doczekać, co dalej!
Zdecydowanie zgadzam się co do tekstu odcinka :P No co? Wywaliła mnie z domu. Biedny, mały Paddulek, którego olała dziewczyna. Znaczy się, żeby ktoś sobie nie pomyślał, że mi go bardzo żal czy coś, ale zrobił z siebie taką trochę ofiarę, że jak to w ogóle się stało, że ktoś mu odmówił. :P Ale ja się cieszę, że mu odmówiła, bo to go coś może nauczyć, że nie każdą dziewczynę ma się na skinięcie palca. Na tą wartościową trzeba sobie niestety zasłużyć :) I to chyba już poniekąd zauważył, chociaż zrobił to trochę na swój pokrętny sposób, ale jednak, A poza tym, to trochę tym sms'em się odkupił. Może i da się go jeszcze naprostować :P
UsuńBiedaczek, nie? :)
UsuńNie mogę za dużo napisać, bo się wygadam, ale zgadzam się z Wami, że może go coś to nauczyć, że czasem w życiu trzeba się postarać i nie ma się wszystkiego na tacy ...
A sms super, że jednak potrafił wykrzesać z siebie normalnego i to wszystko "dzięki" Kirze, która powiedziała mu co myśli o jego zachowaniu :)
Joanne i jej męża poznamy w następnym rozdziale :)
OdpowiedzUsuńNie zna jej to fakt, ale cos sprawiło, że zaczął sie inaczej w stosunku do niej zachowywać...
Mówię Ci, że to dlatego, że mu odmówiła. Chce pewnie sprawdzić czy ją zmiękczy. Ale w tej części nie jest już taki arogancki. Normalnie z bratem i Kirą rozmawia.
OdpowiedzUsuńBo to brat i jego dziewczyna, przed nimi nie ma sensu być "bufonem" więc zachowuje się zupełnie normalnie i tak jak oni go znają :)
OdpowiedzUsuńPaddy pokazał "ludzką" twarz :) Już nie mogę się doczekać części, w której będzie ta kolacja. Jestem bardzo ciekawa ich pierwszego umówionego spotkania :)
OdpowiedzUsuń:) powiem tylko, że spotkanie się odbędzie :)
UsuńA kto jest tym bratem frajerem? Hehe!
OdpowiedzUsuńStawiam na Jimmy'ego :)
UsuńJa na Johna! Zobaczymy, zobaczymy...
UsuńTekst że ścianą hotelowa jest super!całość świetnie się czyta i już jestem ciekawa co będzie dalej.pod ta skorupa porywacza ukrywa się chyba fajny facet?choć ją bym się chyba bała że szybko się mu znudze i nie będzie mi wierny...
OdpowiedzUsuńFajna część! "Ściany hotelowe" mnie rozbawiły! :D
OdpowiedzUsuńPodtrzymuję! Dalej ściany hotelowe bawią!
OdpowiedzUsuńA ja czytam i kurcze na nowo przypomina mi się co napisałam
OdpowiedzUsuń